Bitwa o Kazimierz w Le Monde z 1863 r.
We francuskiej gazecie „Le Monde Illustre” z 11 kwietnia 1863 r. znajdujemy relacje z bitwy o Kazimierz Dolny.
We francuskiej gazecie „Le Monde Illustre” z 11 kwietnia 1863 r. znajdujemy relacje z bitwy o Kazimierz Dolny.
O tych, co tu zostali, i o tych, co odeszli,
szepce mi ta brzoza. Albrechtówka, Albrechtówka… Nasza Albrechtówka.
Krzyż stoi w rozwidleniu dróg na skraju lasu.
Powstanie styczniowe – to największe polskie powstanie narodowe wywołane przeciwko Rosji.
W roku pańskim 1863 przez Kazimierz przewaliły się moce ziemskie i niebieskie.
„Bogu na chwałę ludziom na pożytek”
Działo się to bowiem na naszych oczach, a… a jakoby nic się nie stało. Nie wybuchła wojna, nie spłonął dom, nie dręczył śmiertelny głód.
Opowiadają uczestnicy wydarzeń: Halina Komsta, Krzysztof Futera, Jan Okoń.
Wspominają uczestnicy wydarzeń: Halina Komsta, Krzysztof Futera, Jan Okoń, Teofil Parfianowicz.
Kazimierz czy Kutno? Zagadki powieści i przekładu.
„umyśliliśmy niewiernym Żydom […] dać wolność i pozwolić […], aby tejże wolności, do której insi mieszczanie i obywatele miasta tamecznego zażywają, oni zażywać mogli i zażywali”
Niemcy rozkaz dostali i zgonili z całej Bochotnicy, do remizji, kobity, chłopów…
Hitlerowcy obchodzą się z Polakami brutalnie i bezwzględnie. Tymczasem polskie podziemie organizuje się i walczy.
Zawsze, od dziecka, chodziłam z babcią na groby. Na wszystkich tabliczkach, do których podchodziłyśmy, widniały nazwiska kogoś z naszej rodziny i tylko jeden grób i jedno nazwisko było inne.
Ty myślisz, że wojna to były tylko Niemcy? Że tylko okupanty nas mordowały? To ja ci opowiem, jak naprawdę było.
Uwagi do barwnego filmu z Kazimierza, Dęblina i Puław, nakręconego przez Niemców w czasie II wojny światowej.
„Elegia katyńska (przypis do nicości)” z 17 października 2009 r.
Cała jego młodość upłynęła w wojsku. Pełnił bardzo ważną, odpowiedzialną i szalenie niebezpieczną służbę.
Bronek to był świetny, nietuzinkowy, niesamowity człowiek. Wielki człowiek. Prawdziwy patriota i świetlana postać.
Prawda o Katyniu została oficjalnie ujawniona. Lecz, w dalszym ciągu, nie wszystkie wydarzenia związane z wymordowaniem przez sowietów wziętych do niewoli polskich oficerów są do końca jasne.
„Siedział ze mną w jednej celi długo Dekutowski Hieronim „Zapora”, znany Polak.”
„Bardzo energiczny i pojętny. Bardzo ambitny. Dobry wpływ na otoczenie. Zdolności organizacyjne i dowódcze duże. Spokojny, małomówny. Dyscyplina i lojalność służbowa – duża. Patriotyzm bardzo duży.”
Młody był, niskiego wzrostu, ale bystrzak. Miał dużo swoich charakterystycznych cech, umiał dowodzić, ale fajny był.
W czasach wojennych życie ludu na wsi było bardzo ciężkie, głową się płaciło za byle co.
Zbyt krucha to była dziewczyna, jak na więzienne warunki.
Kilka wspomnień na temat działalności poczty w Kazimierzu w czasie okupacji.
„Po apelu blokowy wyczytał kilka numerów więźniów, w tym i mój 80161. Wystąpiłem z szeregu i powtórzyłem numer.”
Przez długi czas co roku przyjeżdżał do Kazimierza ze swoimi pracownikami i w magistracie „wynajmował” możliwość fotografowania miasta. Płacił za tę zgodę czynsz w wysokości 700 złotych.
Żył pełnią życia, nie krzywdząc nikogo.
Za niemieckich czasów po wybuchu wojny trzeba się było szybko przyzwyczaić do sytuacji i jakoś się do niej dostosować.
W czasie wojny nie mieszkaliśmy w domu w Bochotnicy, bo przy Wiśle od samego początku było bardzo niebezpiecznie…
Może, gdyby wiedział jak to się skończy, to gdzieś by się schował? Albo uciekł?
W lutym 1940 roku w Lublinie, w mieszkaniu Stanisława Wójcika, odbyła się pierwsza tajna narada wojewódzka ludowców, podczas której ustalono ich zadania w organizowaniu chłopskich sił do walki wyzwoleńczej.
Za każdym razem, kiedy przypadkowo słyszę melodię piosenki „A mnie jest szkoda lata …”, którą tak często śpiewał w obozie Staszek, przypomina mi się jego postać.
Nie traktowali ludzi jako ludzi, tylko jako zbieraninę niewartościową…
18 listopada 1942 r. to straszny dzień dla mieszkańców Kazimierza i okolicznych miejscowości.