Legendy

Artykuły w Kazimierzu Dolnym.pl

Król Kazimierz i Esterka – legenda pisana muzyką

Znana legenda o miłości króla Kazimierza Wielkiego do Esterki wciąż nie przechodzi do lamusa. Opowiedział ją na nowo amerykański kompozytor, William Goldstein, nadając jej formę, jakiej dotąd nie było.

O Maćku Borkowicu i diable Borucie
Stanisław Świrko

Za króla Kazimierza Wielkiego żył w Poznaniu wojewoda Maćko Borkowic, pan możny i władzę ogromną w Wielkiej Polsce mający, a pyszny jako sam szatan…

Legendarna postać Esterki

Nie uszczęśliwiało Polaków szczęście króla, nie cieszył ich ten romans. Plotkom nie było końca, szalały intrygi, zewsząd szumiały podszepty. Był Kazimierz Wielki kobieciarzem, to prawda, ale romanse, choćby i grzeszne, wybaczano. Lecz nie Esterkę.

Poema o Maćku Borkowicu – Bożena Gałuszewska
czyta Andrzej Blumenfeld

„Esterka” – cz. 2
Mieczysław Jarosławski

Nowelka, drukowana w „Bluszczu”, w 1922 roku. Część 2

„Esterka” – cz. 1
Mieczysław Jarosławski

Nowelka, drukowana w „Bluszczu”, w 1922 roku. Znany nam wątek wyłożony całkiem inaczej, a bez żenady antysemicką materią podszyty.

Esterka
metafora czy kobieta?

Jedni mówią – była. Drudzy mówią – nie była. Tak czy inaczej, coś było na rzeczy.

O miłosnym serc przymierzu, o Ester i o Kazimierzu

Co najmniej kilka polskich miast przypisuje sobie miano gniazda miłości Kazimierza Wielkiego do pięknej Żydówki. Wiemy, wiemy, ale jednakoż wierzymy, że to właśnie u nas, w Kazimierzu Dolnym, król zakochał się bez pamięci.

Poema o Maćku Borkowicu
Bożena Gałuszewska

Pod te czasy był w królestwie
możny jeden pan w jestestwie
dostatkami znakomity,
a ród jego należyty:
wzeszedł on z Napiwów domu.
Dom ten nigdy nie znał sromu,
póki Maćka czyn niesławny
hańbą okrył ród poprawny…

Legenda o kazimierskim kogucie
Bożena Gałuszewska

Dawno temu, w czasach Piasta,
gdy nie było jeszcze miasta,
gdy nie było rynku, fary
jeno chatek ze dwie pary,
ponad Wisłą góra stała,
co się Wietrzną nazywała.

The Rooster of Kazimierz Dolny
Bożena Gałuszewska

Long ago, in Piast’s old days,
When no town had yet been raised,
When no market, church, nor hall,
Just two huts—that would be all—
There above the Vistula
Stood a hill called Windy Draw.