Wojtek Hubicki

M. do Wojtka:
Pytają mnie, jaki byłeś. I cóż mam powiedzieć - że ciepły, że miałeś szczupłe palce zawsze poplamione farbami, a Twój świat był hermetyczny, że lubiłeś ludzi i potrafiłeś ich zmieniać, niekoniecznie ich osobowości, ale sposób patrzenia na przedmioty i zdarzenia. Teraz żyjemy na dwu różnych kontynentach. Ty w rytmie natury ze światłem słonecznym we dnie i migoczącym płomykiem w nocy; ja tu gdzie nic nie jest przewidywalne do końca, a jarzeniówki, asfalt, beton, hałas i smród spalin są czymś powszechnym i nieuniknionym. Coraz częściej Ci zazdroszczę.
L.S.
.

Wyszukiwarka

Aktualności

29.06.2013

W naszym ogródku kawiarnianym Pod Bzem, ulokowanym w zaciszu, choć przy rynku...

24.06.2013
Portal lublin.gazeta.pl wspomina tragiczne wydarzenie z 23 czerwca 1961 r. Tamtego dnia, w Wiśle k. Kazimierza Dolnego utonęło 13 uczniów z lubelskiej Szkoły Podstawowej nr 17.

 

15.06.2013
W nocy z 22 na 23 czerwca, od 19.00 w Mięćmierzu...

<< <  Strona 3 z 132  > >>