Eksperymentalna wyprawa Maksa S.

Artysta-fotograf, Maks Skrzeczkowski, przemierza pieszo 500 - kilometrowe wybrzeże morza Bałtyckiego.
Założył, że pokona tę trasę w szesnaście dni, co daje trzydzieści pięć kilometrów dziennie. Maks idzie już czwarty dzień, ma za sobą sto dwadzieścia pięć kilometrów. Trasa jest trudna; wędruje plażą omijając porty. Do pomocy ma tylko kijki. Nocuje u znajomych i nieznajomych.
Po drodze spotyka ciekawych ludzi - jedni słysząc już o nim - wychodzą mu naprzeciw, inni - spotkani przypadkiem - chętnie wdają się w rozmowę, opowiadając o swoim niezwykłym życiu, np. marynarz pływający po morzu Ochockim, badacze bałtyckich głębin, czy członkowie WWF PANDA, którzy zaprosili Maksa na patrol, w ramach akcji ratowania fok.

Zapytany o cel wyprawy, odpowiada: „Żeby nie spędzić zimy przed telewizorem, naładować akumulatory, zmagać się z własnymi słabościami i mieć co wspominać." Przy okazji Max chce przeprowadzić fotograficzny eksperyment, o którym szerzej opowie po ukończeniu wyprawy. Być może będzie on preludium do jego pracy doktorskiej. W ramach tego eksperymentu, idąc - jak sam mówi - w ślady Bolka i Lolka, pozostawia w różnych miejscach butelki z jednorazowym aparatem fotograficznym i zadaniami dla tych, którzy je odnajdą.

Maks zastrzega „Nic nie jest pewne, dlatego nie wiem, czy mi się uda zrealizować plan" .

My w Kazimierzu trzymamy kciuki i zazdrościmy szumu morza.






bożena gałuszewska kazimierz dolny

Wyszukiwarka

Aktualności

01.01.1970
10 i 11 grudnia na kazimierskm rynku odbędzie się
V Jarmark Świąteczny.
Towarzyszyć mu będzie wiele interesujących wydarzeń.

<< <  Strona 132 z 132