Wspomnienia ocalone

W Domu Marii i Jerzego Kuncewiczów spotkanie autorskie z Haliną Cieszkowską. Fragmenty listów z książki Jej autorstwa pt. "Ocalone z niepamięci. Listy z Londynu" (zobacz...) czytają Ewa Wolny i Grzegorz Dunia.
Ewa Wolny (polonistka, radna Rady Miejskiej) Grzegorz Dunia (burmistrz Kazimierza)
Od drobnej postaci 90-letniej Pani Haliny nie sposób oderwać oczu. O sobie, o Nim, o Nich - opowiada tak sugestywnie, że zdaje się nam, którzyśmy ich nie znali - że znamy, że potrafimy współodczuwać, rozumieć.

Kilka razy Pani Halina mówiła: większość moich rówieśników nie żyje, a ja żyję. Może po to, żeby wam wszystko opowiedzieć?
Swoje pokolenie określa mianem szczęściarzy - bo po latach zniewolenia wychowała ich Polska niepodległa, wzrastali w tym, co najpiękniejsze. A to, że dotknęła ich tragedia? Tragedia wojny, niewoli, przedwczesnej śmierci, rozłąki, totalitaryzmu... Cóż z tego? „Byliśmy pokoleniem szczęściarzy" - powtarza uparcie. Z ideałami. Harcerze. Żołnierze. Powstańcy. Patrioci. Ludzie honoru.
Piękna młodość, potem wojna, potem stalinizm. Strasznie było tu, w kraju, i strasznie na emigracji.
Pani Halina opowiada o Nim i Jemu podobnych: tułaczach, ludziach bez swojego miejsca, zagubionych, tęskniących za krajem, za... rajem? Rajem, mimo wszystko? O cierpieniu człowieka bez Ojczyzny, bez swoich, człowieka, dla którego tylko wspomnienia są siłą.
Patriotą nie można przestać być, nie da się pozbyć korzeni, nawet jeśli usychają na obcej ziemi. A miłość? Jej do Niego i Jego do Niej?
Rozterki, tęsknoty zapisane w listach wysłanych i niewysłanych, ciągle żywe, wzruszające i wyciskające łzy nam, którzyśmy się urodzili dziesiątki lat po tamtych zdarzeniach.
Żywe, bo ocalone z niepamięci.
Pani Halino, dziękujemy za Pani świadectwo Historii i Losu.

 

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>