W.Husarski Kościół i szpital św.Anny

remont kościoła św. Anny - czytaj...
remont szpitala - czytaj...

 

Wacław Husarski

KOŚCIÓŁ I SZPITAL ŚW. ANNY
[w]: Kazimierz Dolny, Warszawa 1957
fotografia nie pochodzi z książki W.Husarskiego. źródło:fotopolska.pl

Kościół św. Anny i przy nim szpital, położone przy ul. Lubelskiej, istniały już, jakeśmy mówili, co najmniej od roku 1530, pod tą bowiem datą znajdujemy dwa najstarsze zapisy na ową świątynię i należącą do niej instytucję dobroczynną [przyp.: A. Suma 50 grzywien. Patrz Protokół wyjaśniający fundusze kościoła szpitalnego pod tytułem św. Trójcy i św. Anny w mieście Kazimierzu Dolnym. R. 1818. Rękopis w archiwum paraf. bez nr.
B. Stanisław Ruszkowicz zapisał szpitalowi 50 grzywien feria 2-da in vigilia S-ti Nicolai proxima 1530, "Iecz śladu nie masz gdzieby ta suma lokowana była". Patrz akt erekcji kościoła św. Anny w Arch. paraf. bez nr.], ale były to podówczas budowle drewniane.

Szpital wymurowany został wcześniej, niż kościół; wiadomości dokładnej o dacie tego murowania nie ma, ale musiało ono nastąpić po roku 1626, bo w czasie owym napływają najliczniejsze na ten cel datki, i prawdopodobnie w pobliżu roku 1635, bo pod tą datą zapisuje Bartosz Celey 500 złp. na szpital, obok kościoła św. Anny wybudowany, ad xenodochium seu Hospitale casimirien circa Ecclesiam Sanctae Annae extructum.

Pierwszym z datków na murowanie kościoła jest legat Michała Kosińskiego z roku 1649 na sumę złotych półtorasta - jednakże dużo wody upłynęło, zanim przystąpiono do roboty; jeszcze w roku 1664 Anna Ruszkiewiczowa, po Janie wójcie kazimierskim wdowa, zapisuje na murowanie kościoła św. Anny rolę, zwaną Kotlarzową, leżącą za Zamkiem; jest to najpóźniejszy zapis na ten cel, jaki znajdujemy w archiwach, ale budowa ukończona została później nawet; dopiero w roku 1670, jak świadczy data na belce tęczy.
O funduszach a dochodach kościoła i szpitala, poza wymienionymi tu i kilku jeszcze innymi zapisami, wiemy bardzo niewiele. Doszła nas tylko wiadomość o dziesięcinie ze wsi Trzcianki, pobieranej według rozporządzenia biskupa Padniewskiego (był biskupem krakowskim w latach 1560-1573); dokument odnośny spłonął, prawdopodobnie podczas pożaru w 1561 roku, ale na jego miejsce i powołując się nań, wydał odpowiedni konsens kardynał Jerzy Radziwiłł d. 11 lutego 1595 roku [przyp.: Protokół wyjaśniający fundusze kościoła szpitalnego ...]. Kopia z r. 1802 tego konsensu w Arch. Lubel.]; aprobował go Zygmunt III reskryptem z dnia 18 października tegoż 1595 roku.
Znajdujemy poza tym wzmiankę o jakimś przywileju z archikonfraterni św. Anny w Warszawie z dnia 25 września 1641 roku [przyp.: Protokół wyjaśniający fundusze kościoła szpitalnego ...], wątpliwe jest jednak, żeby dotyczył on uposażenia kościoła i przynależnej do niego instytucji dobroczynnej.

Rozpatrzmy nieco bliżej te dwie wiążące się ze sobą, a tak charakterystyczne dla Kazimierza budowle.

Kościół Szpitalny pod wezwaniem św. Anny i św. Trójcy

Kościół św. Anny, dawniej nazywany szpitalnym, albo ksenodochialnym, orientowany, chociaż nie zupełnie ściśle, murowany jest z miejscowego wapniaka, tynkowany, kryty obecnie blachą (dawniej gontem).
Jak było przed chwilą powiedziane, napis na belce tęczy świadczy, że budowa ukończona została w r. 1670; inny napis, na ścianie północnej, ustala datę konsekracji: została ona dokonana w następnym roku, 1671, przez biskupa Mikołaja Oborskiego.

Kościół wzorowany jest i w planie i w bryle i w kształcie i w znacznej grubości murów i nawet w ważniejszych partiach dekoracyjnych, na budowli, która znalazła liczne naśladownictwa w budownictwie kościelnym również i poza Kazimierzem, a mianowicie na kościele farnym.

Podobnie tedy, jak Fara, składa się kościół św. Anny z jednej prostokątnej nawy i z węższego od niej prezbiterium, od zewnątrz zamkniętego półkoliście (ryc. 10).
Pod prezbiterium jest sklepione podziemie, w którym znajdują się trumny i szczątki ludzkie.
Elewacje: czołowa, tylna, zwieńczone są renesansowymi szczytami, przypominającymi przedni szczyt Fary - ich dekoracja składa się z pilastrów, wnęk i obeliskowych pinaklów, ale elewacja frontowa nie jest, jak w kościele farnym, zasłonięta wieżą. Ściana jej rozczłonkowana jest 4 pilastrami; właściwie - tylko górna część ściany, gdyż pilastry owe ucięte zostały od dołu na wysokości okna chóru muzycznego; początkowo jednakże musiały być całkowite, bo pod dwoma skrajnymi zachowały się dotąd bazy.
Elewacje boczne, oraz prezbiterium również rozczłonkowane są pilastrami. Każda ze ścian bocznych ma po 4 pilastry, prezbiterium zaś 8. Nad ścianą tęczy wznosi się, tak jak u Fary, sygnaturka.

Do wnętrza prowadzą dwa wejścia; główne, w ścianie frontowej, było niegdyś większe od dzisiejszego, jak widać z założonej w murze framugi, której nie odpowiadają za małe w stosunku do niej drzwi. Wejście drugie znajduje się w ścianie południowej; prowadzą do niego drewniane schodki, jest ono poprzedzone sionką, drewnianą również.

Wnętrze kościoła szpitalnego ma w planie dosyć osobliwy podział; jego prezbiterium zakończone jest prostą ścianą, za którą w półkolistej pseudo-apsydzie mieści się w dwóch kondygnacjach zakrystia i skarbiec; zakrystia na dole, skarbiec ponad nią, na pięterku, do którego prowadzą drewniane schodki.
Wnętrze to, sklepione, opracowane jest starannie i z gustem.
Ściany mają dobry w proporcjach podział architektoniczny, którego pilastry posiadają spokojną i prostą formę swych głowic.
Sklepienie nawy, beczkowe z lunetami, ozdobione jest siatką sztukatorską, wzorowaną na Farze, ale nie naśladującej jej, prostszą i skromniejszą.
Sklepienie prezbiterium, beczkowe ze schodzącymi się lunetami, ma szwy owych lunet profilowane sztukatorską robotą, a ich zejścia ozdobione tejże roboty ładną rozetą.
Większa część kościoła ma marmurową posadzkę, miejscami tylko - podłogę, ceglaną a nawet tu i ówdzie drewnianą. Posadzka w prezbiterium i w części nawy do prezbiterium przytykającej, układana jest ozdobnie.
Belka tęczy, na kantach profilowana, nosi napis wykonany farbą olejną:
"zraniony iest dla nieprawości naszych. - izai 03.05
A: D: 1670"
(Rozdział Izajasza, z którego wyjęta jest ta cytata, został oznaczony błędnie, zapewne przy późniejszym jakimś przemalowaniu napisu; powinno być: 33.03).
N a północnej ścianie znajduje się, wyrobiony w tynku, napis upamiętniający konsekrację świątyni; brzmi on jak następuje:
"An-o D. 1671 Die v-o 8 aua
Msis No-bris Ipsa D-nica 25 Post
Pentecosten Ecclesia haec Co-secra.
est diesq Anniversaria Dedicationis
D-nica Post festum sanctorum Omn.
Asstignata Per Illustrissimum Nicolaum Oborski
Ep-um Loadicen. Suff- g-num Crac."

Kościół posiada w obu wejściach: frontowym i bocznym, charakterystyczne odrzwia z zaciosami, właściwe naszemu budownictwu drzewnemu, jest więc możliwe, że pochodzą one z dawnego, drewnianego kościoła; przemawia na rzecz tego przypuszczenia i to również, że jak było wzmiankowane, odrzwia frontowe nie odpowiadają framudze, zostały więc niewątpliwie przeniesione z innej jakiejś budowli; pochodzenie ich z rozebranej starej świątyni drewnianej jest najprawdopodobniejsze.
Oprócz tych odrzwi zasługują na uwagę zamki, charakterystycznej starej roboty ślusarskiej we drzwiach wejściowych bocznych i w drzwiach prowadzących z prezbiterium do zakrystii.

Wnętrze kościoła, nie pozbawione, jakeśmy mówili, zalet artystycznych, zeszpecone jest niestety przez nie odpowiadającą mu stolarszczyznę. Szpeci je zwłaszcza sklecony niedbale chór muzyczny; cytowany tu "Protokół wyjaśniający fundusze Kościoła" mówi wprawdzie o chórze, na czterech filarach wspartym, ale uległ on widocznie zniszczeniu.
Ołtarze same przez się o kształcie zdradzającym pochodzenie z początków XVII wieku, nie są brzydkie, ale zepsute ordynarnym malowaniem, a przede wszystkim - nie pasują zupełnie do architektury; zostały tu one przeniesione niewątpliwie z innej jakiejś budowli; najprawdopodobniej znowu - z dawnego kościoła drewnianego.

Kościół posiadał niegdyś bibliotekę, która mieściła się w skarbcu [przyp.: Protokół wyjaśniający fundusze kościoła szpitalnego...] i w roku 1829 zawierała 117 tomów [przyp.: Inwentarz z r. 1829. Rękopis w arch. paraf. bez nr.]; została ona przeniesiona do Fary, jak to można stwierdzić na zasadzie katalogu, którego ważniejsze pozycje odnajdujemy w bibliotece głównej świątyni kazimierskiej.
W sto niespełna lat po swoim powstaniu, kościół popadł w ruinę; akt wizytacji, datowany 23 października 1781 roku, stwierdza od lat 20 trwające zaniedbanie.
W dwóch latach następnych, 1782-3, nastąpiła gruntowna odnowa [przyp.: Protokół wyjaśniający fundusze kościoła szpitalnego...].

Przy kościele była dzwonnica drewniana „przy kończącym się murze cmentarnym, deskami obita", z dwoma dzwonami, z których jeden wypożyczony został w roku 1783 do Fary i nigdy już stamtąd, zdaje się, nie powrócił. Dzwonnica ta istniała jeszcze w roku 1829, ale już wtedy chyliła się do upadku [przyp.: Inwentarz z r. 1829].

Szpital św. Anny
Budynek ten, leżący tuż obok kościoła, parterowy, murowany z wapniaka i kryty gontem, pochodzi, sądząc po wyglądzie, z pobliża połowy XVII wieku; dane, przytoczone przed chwilą, pozwalają przypuszczać, że powstał około 1635.
Jest to jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków siedemnastowiecznego Kazimierza.
Jego fasada jak na budowlę tak niewielkich rozmiarów, odznacza się wyjątkową świetnością; zwłaszcza jej ogromny i niezwykle bogaty szczyt, oddzielony profilowanym bardzo silnie gzymsem.
Składa się ten szczyt z dwóch kondygnacji. Kondygnacja dolna, o wiele od górnej wyższa, ma pośrodku niszę, ujętą w pilastry, do których przytykają po bokach woluty; wszystko to flankowane jest w formie ruchliwej urozmaiconej aż do wybujałości, a przedstawiającej się jako dwie pary wolut, ustawionych jedna na drugiej i zwieńczonych szczycikiem; pomiędzy te motywy główne wplecione są jeszcze liczne ozdoby pomniejsze. Nad gzymsem, zamykającym od góry środkową niszę, wznosi się szczyci drugi, mniejszy znacznie, stanowiąc kondygnację górną; jest on naiwnie wzorowany na barokowych szczytach łamanych i ma znowu pośrodku niszę jako akcent główny.

Pod tym potężnym zwieńczeniem niska w stosunku do niego fasada urozmaicona jest dwiema niszami, z których jedna mieści drzwi, a druga - okno; pomiędzy niszami tymi znajduje się jedno jeszcze okno.
Wnętrze składa się z dwóch obszernych izb, połączony.ch sionką, do której prowadzą drzwi wprost głównych drzwi kościoła. Z tej sionki jest wejście na lewo do komory, z której dopiero przechodzi się do jednej z izb. Izba druga ma wejście wprost z ulicy. Pod obu izbami są piwnice.

Budynek ten, podobnie jak i sąsiadujący z nim kościół, znajdował się w roku 1781 już od lat 20 w zupełnej ruinie; protokół wizytacji z tego roku powiada, że szpital "tak, jakby nie masz" [przyp.: Akt wizytacji z 23 października 1781. Arch. Paraf. Bez nr]. W roku 1783 został on z gruntu odrestaurowany sumptem prowizorów swoich, Macieja Ulanowskiego i Jakuba Certowicza [przyp.: inwentarz z r. 1829].
W roku 1797 był ponownie odnawiany, przy czym ułożona została podłoga; przedtem była polepa.

Obecnie, skutkiem podniesienia ulicy Lubelskiej, budynek ten znajduje się nieco poniżej jej poziomu, co powiększa jego malowniczość.

Wszystkie dokumenty nazywają go stale szpitalem, w rzeczywistości jednak służył za przytułek dla starców. W czasach późniejszych jedna z jego dwóch izb obrócona została na szkołę, druga była przytułkiem; ostatnimi wreszcie czasy pełnił już wyłącznie tę drugą funkcję.
______________________________________
przyp.red.
Obecnie w budynku szpitala mieści się Kazimierski Ośrodek Kultury.

 

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>