Tęsknię za Tobą Żydzie

Wieczorem w Dniu Pamięci o Holokauście na murku przy rynku pojawił się napis - graffiti:
TĘSKNIĘ ZA TOBĄ ŻYDZIE
Zdziwieni sprawdziliśmy w Internecie hasło i okazało się, że napis jest efektem akcji społecznej pod takim samym tytułem.
Przypuszczaliśmy, że rano coś się wokół niego będzie działo i nie inaczej: przez dobrą godzinę pan w kombinezonie zeskrobywał z muru słowo „Żydzie". Resztę zostawił.
Jeśli służbom komunalnym chodziłoby o porządek w mieście - powinny usunąć cały „szpecący" napis. Zostawiono kawałek. Czy to znaczy, że tylko jedno słowo szpeci? Tak to można rozumieć, choć nie podejmujemy się interpretacji ani analizy powodów.
W razie czego jednak możemy pójść za ciosem i podpowiedzieć, że w podobny zabieg można by zastosować np. w piosenkach. I tak chociażby: wypikiwać słowo „Cygan" w utworze, który odtąd brzmiałby: „Dziś prawdziwych ....... [piiiii] już nie ma", albo: „Bo wszyscy .... [piiii] to jedna rodzina" albo: „Nie będzie ..... [piiii] pluł nam w twarz".

„Słucha ich rabin i rzecze:
Na sądzie Pana przeniewiercom biada!
Jam się tu zrodził, tu służąc Jehowie
Zginę, gdy zginie braci mych gromada>".
Mieczysław Romanowski, Rabin
Czujność i foto - Marek Wojtczak.
_______________________________________________
Czytelniczka
Ad vocem
Nie chcę bronić zachowania władz, bo rzeczywiście - jeśli usuwać graffiti, to w całości. Ja jednak to zachowanie interpretuję zupełnie inaczej - nie jako chęć usunięcia „brzydkiego" słowa „Żyd" lecz raczej jako strach, że ten napis może być potraktowany jako objaw antysemityzmu - postanowiono więc dmuchać na zimne . Ja sama myślałam najpierw, że autorami graffiti mogą być np. neonaziści mimo, że napis nie jest w żaden sposób obraźliwy. Można na koniec stwierdzić, że autor akcji osiągnął swój cel - udało mu się wywołać dyskusję, a ta na pewno jest potrzebna.
Z poważaniem
Czytelniczka

 



Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>