Środa

foto - dwabrzegi.pl - wywiad z Leszkiem Możdżerem - kliknij
Leszek Możdżer - doskonały pianista, kojarzony przede wszystkim z muzyką jazzową, jego ostatni album jest aktualnie najlepiej sprzedającym się w Polsce - spotkania z tym artystą nie mogłyśmy przegapić. Dowiedziałyśmy się wielu interesujących rzeczy dotyczących najnowszej płyty „Komeda", na której Leszek Możdżer wykonuje utwory Krzysztofa Komedy. Mimo iż krążek uważany jest zarówno przez słuchaczy, jak i krytyków za genialny, to do jego nagrania pianistę trzeba było namawiać aż pięć lat. Nie był to jednak czas zmarnowany, muzyk poświęcił go na kształcenie swojego warsztatu i kiedy nadeszła właściwa pora był w pełni gotowy, aby „stworzyć" ten wyjątkowy album. Zajęło mu to zaledwie dwa dni, a nagrania powstawały w jego domu przerobionym na studio. „Muzyka Komedy jest bardzo przestrzenna, pozwala swobodnie się wypowiedzieć. Tematy nie są trudne, ale w muzyce chodzi przede wszystkim o to, aby pokazywać emocje"- mówił pianista - „Starałem się, aby na płycie było słychać, że jest to muzyka Krzysztofa Komedy. Z wiekiem zaczyna się szanować ikonografię kultury, powoli odczuwam sprzeciw, aby przerabiać utwory pierwotnych wykonawców". Artysta odpowiedział również na wiele intrygujących pytań, m.in. dlaczego przez kilka lat nie nagrywał żadnej muzyki, na czym według niego polega proces samopoznania, czy w jaki sposób doskonali swoje umiejętności techniczne. Podzielił się z nami swoimi przemyśleniami na temat pokusy dręczącej niektórych muzyków, aby dostać się na „wielką scenę" - „Trudno nie ulec blichtrowi sławy, ja też jestem zaciekawiony i przyglądam się infrastrukturze świata muzyki. Z czasem nabieram jednak coraz większego dystansu, zaczynam odkrywać pewne wartości, którym powinno się być wiernym. Show biznes mnie nie pociąga." Artysta opowiadał również o specyfice tworzenia muzyki filmowej oraz o tym, jak ta praca przebiegała w przypadku filmu dokumentalnego „Ostatnia Wieczerza" w reżyserii Sylwestra Latkowskiego - „Pisanie muzyki do filmu to pisanie „na wymiar", praca dosyć wdzięczna, daje mi dużo przyjemności . W przypadku dokumentu jest to łatwiejsze(...). Zwykle muzyk jest ograniczany przez reżysera, ale Sylwester Latkowski dał mi wolną rękę, pozwolił mi robić co chcę." Padło także pytanie w kwestii dystrybucji zagranicznej - „Aktualnie mam kontrakt z niemiecką wytwórnią „Akt" na trzy płyty.(...) Myślę, że ten rok będzie przełomowy, jeśli chodzi o występy za granicą, będziemy eksploatować materiał". Okazało się, że promocja na mniejszą skalę ma również duże znaczenie. Usłyszeliśmy historię pewnego wielbiciela pianisty, taksówkarza pracującego w Niemczech, który puszcza muzykę Leszka Możdżera w swojej taksówce, co niejednokrotnie skutkuje nabyciem potem płyt przez pasażerów. Artysta opowiadał o swoich inspiracjach, muzycznych mistrzach oraz idealnych występach - „Zagrałem w życiu parę idealnych koncertów do momentu wysłuchania nagrania.(...) Emocje są główną inspiracją, ale zdałem sobie sprawę, że trzeba je trzymać silnie na uwięzi, aby nie przyćmiły formy".
Dla nas to spotkanie należało do, jak dotąd najciekawszych, w jakich miałyśmy okazję brać udział na tegorocznym festiwalu. Utwierdziło nas w przekonaniu, jak wyjątkowo kreatywnym i fascynującym artystą jest Leszek Możdżer i zachęciło do dalszego zgłębiania jego twórczości. Wszyscy ci, którzy chcieliby zobaczyć występ pianisty „na żywo" będą mieli po temu okazję już dziś wieczorem w łódzkiej „Wytwórni".
Anna Michalak i Kaja Łapińska


Piatego festiwalowego dnia obejrzałysmy przedpremierowy pokaz filmu „Klatka" autorstwa Johana Storma oraz Johana Lundborga. Oficjalna polska premiera odbędzie się 28 października specjalnie z okazji amerykańskiego święta Halloween. Gatunek filmu określony został jako thriller psychologiczny, a głównym bohaterem jest młody student medycyny, Frank. Jest on typem osoby niezależnej, nie ma przyjaciół, nie chce nawiązywać głębszych znajomości. Jednak sąsiadce z piętra wyżej bardzo zależy na dobrym kontakcie z przyszłym lekarzem. Pewne wydarzenia i zbiegi okoliczności doprowadzają bohatera do stanu paranoi, w którym to staje się zdolny do nieludzkich czynów. Zaczyna traktować swoją samotność zupełnie innaczej, w jej negatywnym aspekcie i desperacko szuka wsparcia, jednak nie otrzymuje go od nikogo.
Film jest genialnym połączeniem czarnego humoru przeplatającego się ze smutną rzeczywistością XXI wieku, gdy nawet mieszkający obok siebie ludzie nie czują się wspólnotą. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, które nie każdy spędzi szczęśliwie.
Kaja Łapińska i Anna Michalak

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>