Słoik miodu i daktyle cz.2

czytaj część 1...
Z placu , na którym Niemcy zgromadzili Żydów, mamusia z ojcem uciekła do domu. Akcja, podczas której łapali Żydów, skończyła się. Akcja się skończyła, życie toczyło się dalej. Sklepy się otwierały, ci, którzy byli jeszcze przy życiu - żyli...
Tylko nie było ludzi.

W ten właśnie sposób Niemcy zlikwidowali całą śmietankę. Zostali nicponie, biedacy, hochsztaplerzy, urwisze...

Zaraz potem Niemcy utworzyli getto i musieliśmy się tam przenieść. Znajdowało się ono bardzo blisko od miejsca, gdzie mieszkaliśmy. Mieliśmy szczęście, bo do babci należał dom, (który jeszcze dziś stoi) i mogliśmy się do tego domu wprowadzić, ale mieliśmy prawo do jednego tylko pokoju. Tośmy sobie wybrali największy.
Zaraz pod nami mieszkał kuzyn ojca. On sobie wybrał także taki sam pokój, dla żony i dla dwojga bliźniaków.

Mieszkaliśmy w tym getcie, mieszkaliśmy, aż trzeba było uciekać.
Pamiętam moment, kiedy moja niania, Polka, zgodziła się, że mnie przechowa.
Poszedłem do niej. Coś tam było, pamiętam, żeby mnie kryć - jakaś kurtyna, zasłona, coś tam załatwili. Ale po dwóch - trzech tygodniach niania wzięła mnie za rączkę i odesłała do getta. Bała się. Wtedy wyszło prawo, że jeżeli jakaś polska rodzina przechowa albo pomoże Żydowi, zabiją taką rodzinę i tę żydowską rodzinę też. Przestraszyli się, niania mnie odprowadziła.

I znowu nasza cała czwórka była w getcie.
Ojciec dostał pracę jako dezynfektor jedzenia (był chemikiem spożywczym). Niemcy go potrzebowali i dlatego pozwalali mu troszkę tego jedzenia kraść. Raz nawet, pamiętam, przyniósł nam słoik miodu.
My, dzieci, nie byliśmy głodni. Rodzice zawsze nas pilnowali.

fot. 1938 r.

Ojciec był talmudystą.

Zawsze się prowadził prawami Talmudu , który rekomendował Żydowi włożyć jedną trzecią swojego majątku w nieruchomości, jedną trzecią w towar, jedną trzecią w pieniądze. Ojciec wiedział co i jak od swojego ojca, który po I wojnie światowej stracił majątek, bo trzymał swoje pieniądze w banku austriackim. Wszystko stracił. I dlatego ojciec co posiadał, trzymał w złocie. Najwięcej miał tego, co się nazywało wtedy „twardy". Były to dwudziestodolarowe, złote monety. Tak właśnie chował swoje pieniądze... Miało to ogromną wartość. Nie wiem, co to jest warte dzisiaj, ale zdaje się, że on miał ponad tysiąc takich monet, a dzisiaj, zdaje się, taka moneta jest chyba warta 2 tys. $.

Byliśmy zamożną rodziną, przez to przeżyliśmy. I jakoś żyliśmy. Nie można było pokazywać, że się ma za dużo, trzeba było być ostrożnym, ale nie głodowaliśmy. Nie, nie byliśmy głodni.

Pamiętam raz, dwóch mężczyzn przyszło, niby węglarzy. Przyjechali, ażeby wyciągnąć matkę i ojca w głąb Rosji, żeby ich uratować. Już wtedy wiedziano, co się dzieje. Świat wiedział.
Niemcy zabierali najpierw do getta, w getcie ludzie umierali z głodu; ciągle trwały akcje, zabierali Bóg wie do jakiego obozu.
Wszyscy z naszej rodziny zginęli. Nawet ten kuzyn, który mieszkał pod nami z żoną
i z bliźniakami. Wszyscy.

Podczas jednej z akcji mieliśmy się ukryć w schowku zrobionym w domu babci. Matce jej instynkt powiedział: „coś nie tak".
Wzięła nas wtedy do jakiejś kryjówki w szpitalu, gdzie dyrektorem był kuzyn. Tam przetrwaliśmy akcję. Gdy wróciliśmy, okazało się, że odkryli ten „nasz" bunkier i wszystkich zabrali. Nie było już nikogo z tego całego domu. Nikogo nie było oprócz nas.

Jesteśmy wdzięczni naszej matce. Ona miała fenomenalny instynkt. Fenomenalny instynkt! Zwłaszcza jeżeli chodziło o dzieci.

Wszyscy inni z tego domu zostali zabici, oprócz jednego kuzyna. Kuzyn został sam. I to jest ten, którego ojciec wziął z nami później do bunkra, jako jego, ojca, część rodziny. Nazywał się on Natan Recht. Umarł bez dzieci, po latach, ale wtedy to ojciec go uratował, zabierając z nami.

Przyjechało więc do nas pewnego razu tych dwóch węglarzy. Powiedzieli:
- Słuchajcie, macie do końca dnia zostawić z kimś dzieci i sami być gotowi.
My możemy wziąć w głąb Rosji tylko starszych.
(Już wtedy wybierali sobie wyedukowanych Żydów, żeby ich nauczyć komunizmu. To w ogóle jest niesłychana historia!
Tracili wojnę, nadeszła zima, Niemcy ugrzęźli - to już był 42 rok. Im nie było dobrze: Amerykanie włączyli się do wojny i już widzieli, że Niemcy... Świat zaczął rozumieć, że Niemcy nie wygrają wojny.
A Stalin już planował, co zrobi po wojnie i potrzebował Żydów, inteligentnych Żydów.)
Rodzice powiedzieli tym dwóm, że nie zostawią dzieci. „Węglarze" wrócili wieczorem, a rodzice bez nas nadal nie chcieli iść. I tamci odeszli. Ci niby - węglarze.

Zima, 42 rok.

Pamiętam, przyszli ludzie, żeby zaprosić ojca do Judenratu. Przyszedł jakiś człowiek wysoki, dosyć elegancki, w takich ciemnoczerwonych lakierkach. Pamiętam, że mi się te lakierki bardzo podobały!
A ojciec powiedział „nie". Później, mówiąc to matce... jak on ich nazwał...? „z tymi łajdakami"? Nie, gorzej. On z nimi nic nie miał wspólnego. Nigdy nie chciał z nimi mieć nic wspólnego. Bo ci fajni, eleganccy Żydzi odeszli. Ich już nie było. Tylko ci - jak on ich nazwał...? Ci.

To są momenty, takie winiety, które mi zostały w głowie.

Inny moment: dzieci dawały sobie sygnał na tych może dziesięciu, może dwunastu ulicach, które były częścią getta: zawiadamiały się, kiedy ktoś umierał z głodu na ulicy. Człowiek pęczniał i później pękał, rozlewał się z niego płyn. Tak umiera człowiek z głodu... Myśmy się na to patrzyli.
cdn...

 

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>