Robert Więckiewicz w Kazimierzu

Drugi dzień festiwalu filmowego DWA BRZEGI obfitował w ciekawe wydarzenia artystyczne. Jednym z nich było spotkanie w Cafe Kocham Kino z Robertem Więckiewiczem.
W trakcie tegorocznej edycji festiwalu przewidziano projekcje aż trzech filmów z udziałem tego aktora, tj. „Baby są jakieś inne" Marka Koterskiego, „W ciemności" Agnieszki Holland i „Wymyk" Grega Zglińskiego.
Cafe Kocham Kino było wypełnione po brzegi wielbicielami talentu Roberta Więckiewicza.
Po długich owacjach padło pierwsze pytanie dotyczące dużej aktywności zawodowej aktora. Wszystkie trzy ww. filmy powstały w 2010 roku. Więckiewicz powiedział, że były to dla niego biegunowo inne postaci, a dla higieny psychicznej potrzebuje ok. 2-3 miesięcy, aby wyjść z roli i wejść w następną. Nic wówczas nie robi, resetuje umysł i dzięki temu ma szansę „powrotu do Roberta". Więckiewicz podkreślił, że bardzo istotna jest rola reżysera, a w przypadku tych trzech filmów aktor pracował z reżyserami, którzy jak zaznaczył posługują się tym samym „charakterem pisma".
Przy okazji odpowiedzi na pytanie nt. pracy na planie filmu pt. „W ciemności", aktor przyznał, że największą wartością tej roli było poznanie niezwykłych historii ludzkich i spotkanie żyjącej do dziś uczestniczki tych tragicznych wydarzeń.
Ostatnia część spotkania została poświęcona filmowi Grega Zglińskiego „Wymyk", w którym aktor zagrał po raz pierwszy postać defensywną, zagrał człowieka bojącego się żyć, zagubionego. Zgliński, zdaniem Więckiewicza, dotknął w „Wymyku" czegoś niewidocznego, czegoś grzesznego, czego doświadcza ze wstydem każdy widz.
W filmie aktor nie powinien zajmować się tekstem, a tym co jest pod spodem.

Na zakończenie Grażyna Torbicka wyraziła (nie tylko swoją) opinię, że role Roberta Więckiewicza zapadają w pamięć a niektóre wręcz bolą.
E.C,I.Ł

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>