Odkrycia w kościele św.Anny

W kościele św. Anny trwa wielki remont, o którym pisaliśmy jakiś czas temu (czytaj...). Trudno wyobrazić sobie zakres i skalę tego przedsięwzięcia, póki nie zobaczy się go na własne oczy. To naprawdę ogromna realizacja, polegająca nie tylko na renowacji zabytkowego kościoła, ale i dająca możliwość doprecyzowania historii tego miejsca.

Równolegle z pracami budowlanymi trwają badania archeologiczne, które niemal co dzień przynoszą nowe odkrycia. Bardzo sprzyjającą okolicznością jest fakt, że prace budowlano - badawcze odbywają się również w sąsiadującym z kościołem budynku Domu Kultury (czytaj...), to jest dawnym szpitalu (przytułku). To, że w tym samym czasie remont odbywa się w obu związanych ze sobą historycznie obiektach daje większe możliwości badawcze.

wykopy w kosciele św. Anny.
Wracając do kościoła Św. Anny:
- Na tym etapie - mówią archeolodzy - naszym zadaniem jest dokumentacja wszystkiego, na co się natkniemy. Możemy wysnuwać pierwsze ogólne wnioski, ale na szczegółowe konkluzje i opisy czas przyjdzie później.

Najciekawszym dotąd odkryciem jest odsłonięty - jeden w kościele i drugi na zewnątrz - mur innego kościoła, starszego niż kościół Św. Anny. Dzięki użyciu georadaru można było ustalić przebieg muru; widać że tamten kościół był znacznie mniejszy i miał inny układ. Mur nie pokrywa się z obecnym kościołem, jest względem niego nieco przesunięty.
Budynek dawnego szpitala (Dom Kultury) przylega do ściany starego kościoła, stąd nietypowe załamanie tej części muru. Wynika więc z tego, że przy budowie szpitala wykorzystana została jedna ściana starego kościoła. Pierwsza wzmianka na jego temat pochodzi z ok. 1530, tak więc i na ten czas wstępnie datuje się mury.
Odkrycie to jest rzeczywiście wyjątkowe, a nie byłoby ono możliwe, gdyby nie prace remontowe prowadzone na dużą skalę. W związku z nimi nadarzyła się okazja do założenia wykopu. Ponieważ nigdy wcześniej takie gruntowne prace nie miały miejsca - nikt dotąd tych murów nie widział. Jesteśmy pierwszymi od wieków świadkami, którzy mogą je zobaczyć.
- W trakcie prac, po zdjęciu posadzki zauważyliśmy najpierw fragmenty muru przy prezbiterium - tam jego korona była najwyżej. Idąc tym tropem odsłoniliśmy następne fragmenty. Dodatkowo założone będą dwa wykopy na zewnątrz, by określić poziom i mieć możliwość precyzyjnego datowania. Zbadamy też posadowienie i stopę muru oraz określimy głębokość, na jakiej się on kończy. Stary kościół, pełniący funkcję kościoła czy też kaplicy przyszpitalnej związany był ze szpitalem, pozostaje jednak pytanie, czy budynki były połączone.

Na terenie objętym badaniami, a więc zarówno w kościele św. Anny, jak i w budynku dawnego szpitala - przeprowadzone zostały bardzo pomocne badania georadarowe. Na ich podstawie stwierdziliśmy jednoznacznie przebieg muru na zewnątrz kościoła - tutaj jego przebieg jest jasny. Mury te są dalszą częścią murów odkrytych wewnątrz, pod posadzką kościoła. Dodatkowo będą założone jeszcze na zewnatrz dwa wykopy, pozwalające przeprowadzić dalsze badania.

Kiedy zdjęta została posadzka, odsłoniły się pod nią kamienne płyty, o których w pierwszej chwili myślano, że są starą posadzką, ale zastanawiające było to, że nie leżały one w poziomie, widoczny był wyraźny spadek. Poza tym znajdowały się one tylko przy samym murze, a kilkadziesiąt centymetrów dalej była już tylko ziemia. Trudno cokolwiek na razie o nich powiedzieć, badania wyjaśniające będą się odbywały za jakiś czas.
płyty wydobyte spod posadzki
- Z dnia na dzień odkrywamy coś nowego, coś o czym wczoraj jeszcze nie wiedzieliśmy. Robimy dokumentację, a potem znaleziska zabezpieczamy i usuwamy, żeby móc kopać głębiej. Dokumentujemy wszystko bardzo dokładnie, włącznie z określeniem głębokości, na jakiej znajdują się kolejne znaleziska.


Odkryte ostatnio szczątki ludzkie nie są zaskoczeniem - dawniej przy kościołach lokowane były cmentarze, więc można się było ich spodziewać.
czaszki i szczątki z przemieszanych grobów
Są to zapewne pozostałości cmentarza przykościelnego. Kości znalezione zostały też przy Domu Kultury, choć w mniejszej ilości. Pamiętajmy, że dawniej zmarłych grzebano w grobach ziemnych, które po jakimś czasie ulegały zniszczeniu, a w ich miejscu powstawały nowe.
widoczny cały zachowany szkielet z resztkami trumny
Odkopano też kości leżące w obrębie odkrytych murów starego kościoła. W większości mamy do czynienia z fragmentami kostnymi pochodzącymi z przemieszanych grobów, poza jednym wyjątkiem, który stanowi cały szkielet z fragmentami drewna, czyli tym, co zostało z trumny.
archeolog przy pracach pomiarowych i dokumentacyjnych
Trudno na razie określić czas pochowku. Przy szkielecie znalezione zostały tylko gwoździe i jeszcze dwa inne metalowe przedmioty, co do których nie można póki co powiedzieć niczego pewnego, są bowiem skorodowane.
Jeśli byłyby to przedmioty takie jak np. medalik czy moneta, to na ich podstawie dałoby się określić precyzyjne chronologię pochówku.

Innym ciekawym odkryciem jest fragment muru wewnątrz kościoła, położony prostopadle w stosunku do murów starego kościoła, biegnący w kierunku przypory; przy ścianie prawdopodobnie jest tynk. Na tym etapie nie wiadomo jeszcze co to jest, za wcześnie więc, by o tym mówić.

W trakcie badań, już na tym etapie, udało się dokonać kilku niezwykle interesujących odkryć, przy okazji których pojawiają się naturalnie znaki zapytania i hipotezy, ale wiadomo, że na większość z nich archeolodzy i historycy znajdą odpowiedź. Inne znaleziska potwierdzają dotychczasowy stan wiedzy i fakty, które uznawaliśmy za pewne.
Dzięki odkryciom dowiadujemy się też i tego, czego dotąd mogliśmy się domyślać.
A to jeszcze nie koniec. Prace trwają.


Serdecznie dziękujemy Panu Edmundowi Mitrasowi, Pani Jadwidze Jóźwiak i Panom pracującym przy wykopie za możliwość i pomoc w przygotowaniu artykułu.

bg
20 czerwca 2011, g. 11.00

 

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>