O cesarzu i słowiku

Aluśka Górecka

O cesarzu i słowiku

*opis fotografii
Był styczeń 1958 roku. Z jakiejś okazji uczniowie piątej klasy pod okiem nauczycielki przygotowywali szkolne przedstawienie. Zdaje się,
że nauczycielką tą była Pani Maria Serafińska, którą zapamiętałam, jak stawała przytulona do klasowego pieca, z rękami złożonymi na piersiach. Zawsze wśród dzieci, ciągle nimi otoczona...
Czasy były ciężkie, w sklepach pusto, wszędzie nijak, wielkiej więc fantazji wymagało zrobienie kostiumów i dekoracji. My wszyscy - aktorzy - mieliśmy na sobie wzorzyste szlafroki. Moja kuzynka Magda chodziła wtedy do liceum plastycznego; miała ona kimono, własnoręcznie pomalowane w jakieś esy - floresy. Przebrana więc byłam w szlafrok pożyczony od ciotki Bronki i kimono od kuzynki Magdy.
Byliśmy bardzo przejęci przedstawieniem, staraliśmy się pięknie grać
i pięknie wyglądać. Nie pamiętam, kto nas ucharakteryzował, ani kto nam zrobił prześliczne wachlarze, ale wyglądaliśmy rzeczywiście jak dwór chińskiego cesarza. Dziewczynki były damami dworu, byli też dwaj paziowie, szambelan, cesarz...
Przedstawialiśmy baśń o cesarzu i słowiku.
Pamiętam, że świetnie swoją rolę błazna odegrał Olek Zdanowki
i Andrzej Prawica - cesarz. Obsada była dobrana doskonale.
Moja starsza siostra Krysia ciągle pamięta moją kwestię, która brzmiała tak:
„My damy salonowe nie dajemy ucha
Plotkom roznoszonym przez byle pastucha".
*
Na zdjęciu od lewej strony siedzą:
Ala Bulzacka (poniżej siedzi Jacek Stojak)
Alusia Górecka
Zosia Czarnowska
Joasia Doraczyńska
Jadzia Barska
Andrzej Prawica
Lilka Rodzikówna
Wanda Kotowska
Teresa Kwiatek
Marysia Kondratowicz
Grażyna Saran - damy dworu
Zdzisiek Król
Tadek Kotowski
Stasio Leszczyński (dwaj paziowie)
Olek Zdanowski - błazen
Andrzej Czubiński (trzyma klatkę)
Hania Leszczyńska

 

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>