Na Święta Bożego Narodzenia

(ilustracje nie pochodzą z kancjonału)

Z kancjonału puławskiego -
Z rękopiśmiennego kancjonału puławskiego z r. 1551, w Bibliotece Czartoryskich,
z uwzględnieniem niektórych lekcji rękopisu kórnickiego.


DRUGA PIEŚŃ O DZIECIĄTKU NASŁODSZYM
PANIE JEZUSIE I MATUCHNIE JEGO MIŁEJ PANNI MARYI

Witaj, Jezu przenasłodszy,
Panieńskie porodzenie,
Kwiatku polny, naśliczniejszy, Nabożnych pocieszenie,
Lilija samych pokornych,
Serdeczne zakwitnienie.

Witaj, anjelskie kochanie,
Witaj ludzka pociecho,
Witaj, Boskie podarzenie,
Witaj niebieskie światło,
Witaj, serdeczna wonności,
Witaj, nasze zbawienie.

Witaj, studnico niebieska,
Boży Synu jedyny,
Zawitaj, mądrości Boska,
Witaj skarbie zamkniony,
Samym dobrym, które Ty znasz,
Prawdziwie otworzony.

Zawitaj, namilszy Panie,
W Bostwie nieprzebadany,
Zawitaj, Panieński Synie,
Pokoj w sercu sprawując,
Z pokojem narodzony.

Witaj, z tysiącow wybrany,
Biały, śliczny, rumiony,
W narodzeniu naśliczniejszy,
Na krzyżu zekrwawiony,
Śliczny na łonie u Matki,
Wszędzie śliczny i miły.

DRUGA PIEŚŃ O DZIECIŃSTWIE PANA JEZUSOWYM,
RADOŚĆ I WESELE DUSZNE UKAZUJĄC
Z JEGO NARODZENIA

Witajże, Dziecię rozkoszne,
Nabożnem wszytkim pocieszne,
Dziś dnia Twego narodzenia
Dla naszego pocieszenia.

Jezusku, dzisia Cię witam
I Tobie nabożnie śpiewam,
Przed Toba pokornie klękam,
Jako Bogu chwałę dawam.

Klęczę u łożka Twojego,
Widzę Cię tak Ubogiego,
Leżysz nagi, rzewno płaczesz,
Masz Matkę przed sobą klęcząc.

O kwiatku śliczny rożany,
Cudnieszy niż malowany,
Wyszedłeś dzisia z lilijej,
Z naświętszej Panny Maryjej.

Nie płaczże, miłośniku moj,
Owociem ja jest służka Twoj,
Będę Cię zawsze piastował
I liczko Twoje całował.

Bo liczko Twoje rumione
I nad wszytkie kwiatki wonne,
Słońce i miesiąc przewża,
Boś Ty jest światłość nawysza.

Ty jeś perełka niebieska,
Uciecha wszytka anjelska,
Raczyłeś się nam narodzić,
Chcąc ludzie grzeszne pocieszyć.

Podzisz, Jezu, do dusze mej,
Pożyczę Cię u Matki Twej,
Chcę Cię kwiatkami darować,
Nie będziesz tego żałować.

Uplotęć wianek rożany,
Na nici wdzieję perlany,
Nie dam Cię nigdzie od siebie,
Bo mam, grzeszny, dosyć w Tobie.

Będę Cię, Jezu, kołysał
I uczynki Twoje pisał,
Chcę Cię na mych rączkach nosić
I o Twą Cię łaskę prosić.

Boś, Jezu, jest barzo dobry
I dnia dzisiejszego szczodry,
Temuś się dzisia narodził,
By nasze grzechy odkupił.

Już ty wołaszku z osiełkiem,
Poklęknąwszy przed tym Panem,
Stąpcie na stronę śpiewakom,
Zakonniczkam i też dziewkam.

Boć chcę śpiewać Jezuskowi
Maluchnemu człowieczkowi,
By On przez swe narodzenie
Dał nam wszytkim pocieszenie.

Nuż wy starzy a i młodzi,
Niechaj wam nikt nie zaszkodzi,
Czystem głosem zaśpiewajcie,
Jezuskowi cześć dawajcie.

Jezu, przez Twe narodzenie
I wielikie uniżenie
Odpuść nam nasze zgrzeszenie,
A daj duszne pocieszenie.

Tu na świecie szczęście, zdrowie
Przez to nasze pienie nowe,
Wszytkiem grzechom odpuszczenie,
A potym wieczne zbawienie.

*
Do pasterzow anjoł przemowił:
Bog się nam dziś narodził,
We żłobie się położył,
Jen wszytek świat sam stworzył,
By człowieka zbawił,
Do nieba domieścił,
Przeto się upokorzył.

Opuściwszy stado, bieżeli,
W Betlejem Ji naleźli,
Z ducha pokornego upadli,
Jemu chwałę dali:
O Panie nasz miły,
Odpuści nam winy,
Nas łaskawie przymi.

Panie Jezu, nasz wierny Boże,
Gdzie jest Twoje miękkie łoże,
Gdzie Twoi słudzy,
Pałace, wezgłowia kosztowne?
Woł i osieł, i Matka,
To Twoja czeladka,
Pałac - uboga szopka.

Nuż wy łakomi bogace,
Co się w zamczech kochacie,
To sobie rozmyślajcie,
Iż Pan Jezus leżał w jacie;
Ubostwo miłujcie,
Jałmużny Jim dawajcie,
Niebo sobie zyskujcie.

Weselcie się dzisia ubodzy,
Co cirpicie wielką nędzę;
Cyn się Boży narodził,
Ten was dzisia pocieszy;
Z pokornością cirpcie,
Jezusem się cieszcie
I w Nim się kochajcie.


DRUGA PIEŚŃ O DZIECIŃSTWIE PANA ]EZUSOWYM
I O NIEWYSŁOWIONE] WIELKIE] DOBROCI

O duszo moja, oto miłość twoja
Z nieba stąpiła, w Pannie się złożyła,
Pan Jezus ciebie szukając, żałując,
Do nieba wzywając.

Przyszła na ten świat mądrość Nawyszego,
Pragnąc zbawienia człowieka grzesznego;
Z Boga Bog dziś się ukazał oblicznie
W naszym człowieczeństwie.

Narodziwszy się, barzo rzewno płakał,
Woł i też osieł tchem Ji swem zagrzewał,
Na ziemi leżąc, duszo, ciebie wzywał,
Dary obiecował.

O Dziecię śliczne, rodzenie Panieńskie,
Gdzie pierzynki Twe, rozkoszy krolewskie?
I czemuż niewinne dzieciństwo drży Twe?
Zagrzej nas dziś grzeszne.

Matko, Dziewico, podaj Syna Twego,
Stęka dusza ma dla miłości Jego;
O Jezu, Dziecie miłe, barzo dziwne,
Pociesz dziś sługi swe.

O Boże Ojce, dobry, nałaskawszy,
Jakoś mogł wstrzymać obfitość Twej łaski,
Widząc Synaczka Twego namilszego,
Barzo ubogiego.

Izali Tobie grzeszny czlowiek milszy,
Niźli jedyny syn Twój Namilejszy,
Iż Jezusa dla czlowieka grzesznego
Dałeś naświętszego?

Zawsze pamietaj, o duszo nabożna,
Syna Bożego, Jezusa miłego,
Który się tak barzo upokorzył,
By ciebie powyżył.

*
Dziś światłość narodzona jest,
Jenż Bog czlowiekiem stał się jest,
Aby człowiek świętym został,
A Boga w człowieczeństwie znał.

Gdy roża miłości Boskiej
Wstąpiła w żywot Maryjej,
Tedy nam owoc z Niej dan jest,
Którym człowiek uzdrowion jest.

Toć jest dziwne narodzenie,
W ktorem Panieńskie zamknienie
Zostało nieporuszono,
Gdy Bostwo ciałem odziane.

Bostwu się krotkość nie stała
Dla niskości tego ciała,
Ktore k personie synowskiej
Jezusa przyjęto boskiej.

Nie szkodzi cielesna krewkość
Ani też Boża niezmierność,
Iżby z tej dwoi natury
Nie sprawił Bog tej persony.

W tej smok piekielny ułłowion
I ze wszytkiej mocy złupion.
Gdy połknął tego człowieka,
Z Bostwa danego od wieka.

Węda Jego było Bostwo,
Ktore kryło człowieczeństwo;
Tak obzarny nieprzyjaciel
Wszytkie wiecznie jest potracił.

 

Tu natura rząd zmieniła,
Rodzenia rząd odmieniła,
Bo z panieńskich piersi żywie
Z ktorych pokarm boski płynie.

Ktory wszytkie rzeczy trzyma,
Tego Panna w rękach trzyma;
Onego Maryja karmi,
Ktory wszytkie rzeczy karmi.

Płacze Dzieciątko, ale łzy
Takie nigdy niesłychane,
Gdy płacze nasze wesele,
Tracąc nasze zasmucenie.

Nasze smętki, płacząc, cieszy,
Płaczem niebiosa weseli
I na ziemi pokoj dawa
Płaczem, ktorym niebo chowa.


DRUGA PIEŚŃ WESOŁA I NABOŻNA
O NARODZENIU PANA JEZUSOWEM
I O PANNIE MARYJEJ, MATUCHNIE JEGO
Boga nam i człowieka
Porodziła Maryja.

Dzisia Pana nad pany,
Krola nad krześcijany,
Jako kwiatek rożany
Porodziła Maryja.

Dzisia radość niebieska
I wesołość anjelska:
Uciechę krześcijańską
Porodziła Maryja.

Nad gwiazdy cudniejszego,
Nad słońce jaśniejszego
Syna namilejszego
Porodziła Maryja.

Toć jest Krol wielki i Ksiąc,
Cudny nad słońcow tysiąc,
Którego nam w ten miesiąc
Porodziła Maryja.

Podźmy wszyscy śpiewając,
Cześć, chwałę Bogu dając,
Boć nam zbawienie dziś już
Porodziła Maryja.

Dziecię przenacudniejsze,
Nad słońce wyborniejsze,
Nad wszech lud naporniejsze
Porodziła Maryja.

Dziecię wszechmocnej mocy,
Jako piszą prorocy,
Bez boleści tej nocy
Porodziła Maryja.

Nade wszytkie stworzenie
Cudniejsze wytwarzenie
Przez swe upokorzenie
Porodziła Maryja.

Nad wszytkie ludzkie syny
Ten sam Syn jest jedyny,
Ktorego tak przez winy
Porodziła Maryja.

Nade wszytkie cudności
Przeze ktorej trudności
Jako kwiat ku wonności
Porodziła Maryja.

Wonność nad wszytko ziele
I radość nad wesele,
Ktorego w niebie wiele,
Porodziła Maryja.

Dziś wesoło śpiewajmy,
Bogu chwałę dawajmy,
Zbawiciela poznajmy:
Poradziła Maryja.

Pana Boga wiecznego
Dla zbawienia ludzkiego
Dziś czasu pułnocnego
Porodziła Maryja.

Czasu nazimniejszego
Syna namilejszego,
Nam napotrzebniejszego
Porodziła Maryja.

Śpiewajmy alleluja,
Wołajmy alleluja.
Dziś kwiat jako lilija
Porodziła Maryja.

 

Panna czysta, dziewicza,
Nadobnego Panicza,
Wiecznego Krolewicza
Porodziła Maryja.

Z Bogiem Ojcem po społu
Karm niebieskiego stołu
Podle osła i wołu
Porodziła Maryja.

Poznał to woł i osieł,
Iż jich Pan karmić przyszedł,
Ktorego gdy czas przyszedł,
Porodziła Maryja.

Klękały na kolana,
Nie chcieły jeść i siana,
Widząc, iże jim Pana
Porodziła Maryja.

(...)

 

DRUGA PIEŚŃ PANA JEZUSA PŁACZĄCEGO
W DZIECIŃSTWIE CIESZYĆ

 

Czemu płaczesz, Jezu?
Aza zimno czujesz?
Azali Cię Matka nie odziała?
Azali Cię, miła, nie przyjęła?
Azali Cię, miła, nie piastuje?
Azali Cię słodko nie miłuje?

Czemu płaczesz, Jezu?
Aza domu nie masz?
Betlejem Cię miasto wzgardziło,
Przyście Twoje stworzenie poznało,
Ta noc Ciebie słońcem jest wyznawa,
Ta czeladka Twoja Ciebie żąda.

 

Czemu płaczesz, Jezu?
Aza łożka nie masz?
Dusza moja Ciebie przyjąć żąda,
Dusza moja Ciebie trzymać żąda,
Dusza moja Tobie serce dawa,
Dusza moja Ciebie poznać żąda.


DRUGA PIEŚŃ O DZIECIĄTKU PANIE MIŁYM
JEZUSIE NASŁODSZYM I O PANNIE MARYI
MATUCHNIE JEGO MIŁEJ

W jasłkach leży
Kwiatek śliczny,
Panieńskie porodzenie;
Jego tolą anjołowie:
Ninu, ninu, ninu,
Nie płacz, Panieński Synu.

Panna klęczy,
Serce wznosi,
W ciele Bostwo chwali;
Jego toli z anjoły:
Ninu, ninu, ninu,
Nie płacz, moj namilejszy Synu.

 

Bo tej nocy
Od słodkości wielkiej
Panna się nie czuła;
Dziecię toliły anjeli:
Ninu, ninu, ninu,
Nie płacz, Panieński Synu.

Światłość Boska,
Mądrość wieczna
Żywot Jej przeniknęła;
Jego toliły anjeli:
Ninu, ninu, ninu,
Nie płacz, Panieński Synu.

Jozef święty
Głos anjelski
Tamo usłyszał;
Pokornie przystąpiwszy, Jego tolił:
Ninu, ninu, ninu,
Nie płacz, panieński Synu.

Woł i osieł
Tam u jasłek
Na kolana poklęknęly;
Dziecię, grzejąc, toliły:
Ninu, ninu, ninu,
Nie płacz, Panieński Synu.

*
Gdy Ji Panna porodziła,
W pieluszki Ji zawinęła,
W ciasne Go w jasłki włożyła,
Inszego miejsca nie miała.

Przed Nim pokornie klęczała,
Jako Boga przywitała,
Do Niego mile mowiła,
Nad Nim lutość wielką miała.

Patrząc na Nię, rzewno płakał,
Bo na twardym łożku leżał,
Ku Matuchnie rączki wznosił,
Od Niej wspomożenia prosił.

Panna Ji na rączki wzięła
I z radością piastowała,
Ku swym piersiam przytuliła,
Łacznącego nakarmiła.

Jezus, Dziecię naśliczniejsze,
Swojej Matuchnie namilsze,
Matuchnę swą obłapiło,
K Niej się mile uśmiechało.

O, ktoż wymowi tę radość,
Albo wysłowi tę słodkość,
Ktorą miła Panna miała,
Gdy Jezusa obłapiała?
*

(Powyższe fragmenty pochodzą z antologii poezji polskiej pt. Boże Narodzenie, oprac. przez Andrzeja Jastrzębskiego i Antoniego Podsiada).

 

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>