Kwestia szkoły na spotkaniu z Komisją Urbanistyczną

korytarz w tzw. "łączniku"
16 sierpnia w Urzędzie Miasta odbyło się kolejne zorganizowane przez burmistrza Grzegorza Dunię spotkanie dotyczące przyszłości kazimierskiej szkoły. Zaproszeni na nie zostali członkowie Komisji Urbanistyczno - Architektonicznej, a więc fachowcy w zakresie urbanistyki i architektury. Wzięli w nim udział: dyr. Jerzy Żurawski - były konserwator miejski, arch. Tadeusz Michalak, arch. Olga i Waldemar Doraczyńscy, prezes TPMKD Bartłomiej Pniewski, przewodniczący Społecznego Komitetu Odbudowy Szkoły Andrzej Kozłowski. Zaproszony był również prezes TOnZ, Włodzimierz Otulak, który jednak nie wziął udziału w zebraniu.
Burmistrz G. Dunia: - Było to bardzo pozytywne spotkanie. Zaprosiłem na nie również wszystkich radnych z Kazimierza, ale uczestniczyli w nim tylko: P. Ewa Wolny, P. Barbara Walencik i P. Leszek Furtas. Nie było niestety ani radnego nauczyciela - P. Kamila Wydry, ani radnego P. Janusza Kowalskiego, który nawiasem mówiąc sam wnioskował o spotkanie z kazimierskimi architektami. Szkoda, tym bardziej, że radny Kowalski promuje własne alternatywne wizje rozwiązania problemu.

Omawialiśmy kwestię ustalenia warunków do konkursu na opracowanie koncepcji architektonicznej nowego obiektu szkoły i takie ustalenia zapadły.
W związku zaś z pojawiającymi się głosami, że być może należałoby odbudowywać starą szkołę, a nie budować obiekt w nowym miejscu zapytałem raz jeszcze o opinię, mimo, że jest podjęta przez Radę Miejską uchwała o budowie nowej szkoły. Chciałem usłyszeć, co myślą na ten temat zaproszeni specjaliści. To grono fachowców jednoznacznie i jednogłośnie opowiedziało się za budową nowego obiektu. Uznano, że niewłaściwa byłoby próba odbudowania zniszczonej szkoły i najkorzystniejszym będzie wybudowanie nowej. Nawet Pan dyr. Żurawski, znany ze swych konserwatywnych poglądów i za nie bardzo ceniony zrozumiał to i zaakceptował. Wszyscy opowiedzieli się za takim rozwiązaniem, przesądzają bowiem o nim argumenty merytoryczne. Mianowicie: stary budynek jest w bardzo złym stanie technicznym i gdyby nawet dało się go odbudować według nowych, obecnie obowiązujących norm i przepisów, to pozostałyby z niego tylko wapienne mury. Rzeczoznawcy, już na tym etapie prac, jednoznacznie stwierdzają, że cały dach należy wymienić, bo podczas wybuchu nadciśnienie w budynku uniosło stropy. Budynek nie posiada wieńców, częściowo nie posiada fundamentów z prawdziwego zdarzenia, obserwuje się również nowe pęknięcia ścian. Należałoby też robić nowe podbicia fundamentów, nawet pod tą częścią, gdzie jest sala sportowa i aula. Nie ma wieńców na poziomie stropów, więc trzeba by było kuć bruzdy w murach wokół budynku i tam robić zwieńczenia. To nie ma sensu. Drewno na dachu nadgryzione zębem czasu, przekroje drewna nie spełniają wymagań dotyczących obciążenia śniegiem i wiatrem, a zatem - cały dach jest do zdjęcia. Do jego konstrukcji podczepione są ściany i stropy mieszkań, jeśli więc ruszymy dach - mieszkania ulegną zniszczeniu.
W związku z tym stanem rzeczy specjaliści z Komisji opowiedzieli się jednoznacznie, co utwierdziło mnie w przekonaniu o słuszności podjętej decyzji o budowie nowej szkoły.

Na spotkaniu omawialiśmy też szczegóły i założenia do przeprowadzenia konkursu na opracowanie koncepcji architektonicznej nowego obiektu. Będzie to konkurs zorganizowany w oparciu ustawę „Prawo zamówień publicznych". Będzie on polegał na tym, że sporządzone zostaną dokumenty wyjściowe - kryteria, program i warunki. Następnie ogłosimy konkurs, powołana zostanie komisja konkursowa, na czele której chciałbym, żeby stanął Pan Prof. Konrad Kucza - Kuczyński. Wstępnie rozmawiałem już z Panem Profesorem, wiem, że się w to zaangażuje. Konkurs taki potrwa ok. 3-4 miesięcy, koncepcję zatem mielibyśmy pod koniec roku. Na jej podstawie będzie można przygotować precyzyjną wycenę. Jeśli chodzi o samą koncepcję, to potrzebna jest ona po to, by przyszłym projektantom wskazać, co mają zaprojektować.
Dlaczego projekt musi być poprzedzony koncepcją? Bo to jest Kazimierz. Strefa konserwatorska, miejsce szczególne, w które trzeba wpisać obiekt o dużej kubaturze. Ale jest jeszcze jeden ważny aspekt: będzie to szkoła. Budynek istotny nie tylko dlatego, że zaistnieje w urbanistyce i przestrzeni miejskiej. W szkole przecież uczą się dzieci. Trzeba będzie wybrać najlepszy projekt, by dzieci rosły w dobrej przestrzeni i żeby to w niej uczyć przyszłych, rosnących tu kazimierskich architektów, jak w naszym miasteczku powinno się projektować.
korytarz
korytarz po stronie LO
korytarz w "łączniku"
pokój nauczycielski
stropy w korytarzu

 

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>