Konserwacja "Bitwy pod Grunwaldem"

Zakończyła się trwająca 2 lata wielka konserwacja „Bitwy pod Grunwaldem" - monumentalnego dzieła Jana Matejki.
Prace nad tak cennym, a przy tym ogromnym obrazem były niezwykle trudne. Można jedynie próbować sobie wyobrazić, jak wyglądało np. odwracanie obrazu, pokrywanie jego lica kawałkami japońskiej bibułki czy precyzyjne posługiwanie się skalpelem (zużyto ich ponad 2000), leżąc na ruchomym podeście zawieszonym nad płótnem.
Temat konserwacji sam w sobie jest fascynujący, jednak piszemy o tym z innego, „kazimierskiego" powodu. Przede wszystkim przypomnijmy, że zrolowane, wielkie dzieło Matejki, z galeru na furmankę przenoszono właśnie w Kazimierzu. (Ów kazimierski epizod zawiłej historii ratowania skarbów wawelskich rozegrał się u nas zaraz na początku wojny).
Pierwsze zaś prace konserwatorskie „Bitwy...", wykonane w latach 20. ubiegłego wieku, prowadzone były pod kierunkiem prof. Tadeusza Pruszkowskiego. Niektóre źródła podają informację, że to Pruszkowski, z niezrozumiałych dla niektórych pobudek, całe podobrazie zamalował bielą cynkową, przyczyniając się tym samym do zachowania dzieła, bowiem składniki chemiczne zawarte w farbie ograniczały rozmnażanie zabójczych grzybów.

Po ostatniej, zakończonej właśnie gruntownej konserwacji, obrazowi przywrócone zostały barwy najbardziej zbliżone do tych nałożonych przez Jana Matejkę. Obraz został też wszechstronnie zabezpieczony i w opinii dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie, prezentowany jest w najlepszym możliwym stanie, w jakim może on ogóle być.
*
czytaj też o haftowanej "Bitwie pod Grunwaldem"...

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>