J.Wronikowska Kamieniołomy

Nie sprzedawajcie jeszcze kamieniołomu
Miłośnicy Kazimierza walczą o to, by władze miasta nie sprzedawały zbyt pochopnie działki z kamieniołomem. Krajobraz wokół kamieniołomów nie zmienił się od lat. Decyzję o sprzedaży tej działki rada miasta Kazimierza podjęła pod koniec grudnia 2008 roku. Zdaniem miłośników miasta pomysł jest nierozsądny i dlatego postanowili opóźnić jego realizację. W tym celu powołali Obywatelski Komitet Ochrony Krajobrazu Kamieniołomu w Kazimierzu Dolnym. Najbardziej aktualne plany zagospodarowania przestrzennego terenu pochodzą z 2003 roku i znajduje się w nich zapis, że część kamieniołomów można wykorzystać na cele inwestycyjne. - Ma być przeznaczona pod usługi turystyczne i kulturalne. Być może powstaną tam pensjonaty, amfiteatr, budynki gastronomiczne czy sportowo-rekreacyjne, ale oczywiście to wszystko zależy od inwestora - tłumaczy burmistrz Kazimierza Grzegorz Dunia. Jak wyjaśnia, władze miasta raczej skłaniają się do tego by powstała tam zabudowa rozproszona a nie jeden wielki hotel.- Nie mamy nic przeciwko sprzedaży gruntu, ale jeśli inwestor zapłaci drogo za działkę, będzie chciał wybudować tam coś, co pozwoli mu na zwrot kosztów. Dlatego obawiamy się, że powstanie duża inwestycja, która będzie znaczącą ingerencją w ten teren - uważa prezes komitetu prof. Bogusław Szmygin. Teren całego Kazimierza, wraz z kamieniołomem, jest wpisany do rejestru zabytków i dlatego Komitet zdecydował się zwrócić o poparcie do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. - W odpowiedzi na ten apel, wysłaliśmy pismo do urzędu miasta, w którym zwracamy się z prośbą o dokonanie zmian planistycznych - mówi główny specjalista WUKZ Dariusz Kopciowski. Jak pisze w piśmie do burmistrza: "ma to na celu szczegółowe, precyzyjne i nie budzące wątpliwości określenie zagospodarowania, wskazującego ewentualną nową powierzchnię zabudowy, jej charakter, miejsce lokalizacji, gabaryty, możliwe przekształcenia funkcjonalne, itp."- To skandal żeby budować tam cokolwiek. Pamiętam kamieniołomy jeszcze z dzieciństwa i są dla mnie miejscem magicznym - mówi jeden z członków komitetu Adam Wajrak, ekolog i dziennikarz.W połowie marca władze chcą ogłosić przetarg. Cena wywoławcza wynosi 18 mln 700 tys. zł. Pieniądze ze sprzedaży kamieniołomów miasto chce przeznaczyć na inwestycje w gminie; m.in. na przystosowanie ruin zamku do celów turystycznych, wybudowanie nowej siedziby domu kultury i toalety miejskiej.- Naszym zdaniem teren kamieniołomów ma ogromne znaczenie krajobrazowe, kulturowe i przyrodnicze. Dlatego zaproponowaliśmy władzom pomoc w doprecyzowaniu planu zagospodarowania. Żeby inwestor, który będzie chciał kupić działkę, wiedział jakie ma ograniczenia - dodaje Szmygin. Członków Komitetu niepokoi, że na obszarze kamieniołomów powstanie wielka inwestycja, która zniszczy ten wyjątkowy obiekt. Dlatego chcą takiego uściślenia planów, które na to nie pozwoli. Szczegóły doprecyzowania przedstawią jednak dopiero wtedy, gdy władze miasta zwrócą się do nich po pomoc.Pod koniec stycznia Komitet wysłał do władz miasta pismo, w którym m.in. przedstawia argumenty przeciwko zbyt szybkiej sprzedaży kamieniołomu. - Wkrótce się do niego ustosunkuję - zapowiada Dunia.Fragment pisma Obywatelskiego Komitetu Ochrony Krajobrazu Kamieniołomu, skierowanego do przewodniczącego rady miasta i burmistrza Kazimierza:"Krajobraz kamieniołomu, wraz z całym zboczem pradoliny Wisły i panoramą miasta Kazimierza jest dobrem narodowym, wchodzi w skład Ekologicznego Systemu Obszarów Chronionych w paneuropejskim korytarzu ekologicznym, jest nadto położony w Kazimierskim Parku Krajobrazowym, uznany przez Prezydenta RP za pomnik historii oraz objęty ochroną prawną na podstawie ustawy o ochronie zabytków. Samorząd miasta i gminy w Kazimierzu Dolnym administrując tym dobrem, powinien nim rozporządzać mając na względzie nie tylko miejscowe potrzeby i interesy mieszkańców gminy, lecz także uwzględnić prawo całego narodu do zachowania jego skarbów przyrody i kultury."W skład Komitetu weszli miłośnicy Kazimierza, m.in. malarz Jerzy Gnatowski, historyk sztuki prof. Maria Poprzęcka, socjolog prof. Jadwiga Staniszkis, dziennikarka i pisarka Małgorzata Szejnert, Sekretarz Generalny Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków Maria Sarnik, historyk sztuki prof. Wiesław Juszczak, malarz i krytyk sztuki prof. Jacek Sempoliński, socjolog Waldemar Siemiński, publicysta, wiceprzewodniczący Rady Etyki Mediów Maciej Iłowiecki, plastyk Stasys Eidrigevicius, prof. Bohdan Jung z Akademii Handlowej w Warszawie, aktor i pedagog Henryk Talar, historyk sztuki, prezes Kazimierskiej Konfraterni Sztuki dr Waldemar Odorowski, architekt Zbigniew Badowski.

Julia Wronikowska

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>