Zamarznięta Wisła

spacer, pocz. lat 70-tych
Łażenie po lodzie, po zamarzniętej Wiśle było przed laty praktyką powszechną. Spacerowano, fotografowano się, ślizgano, przechodzono na drugi brzeg. Miało to w sobie coś z cudu: człowiek mógł opanować żywioł, suchą nogą iść niby to po wodzie.

„Wisła była tak zamarznięta, że nie tylko ja jeździłem po lodzie. Ja na motorze, ale jeżdzili czym się dało: sańmi, końmi, do Janowca i z powrotem. Na targ we wtorki i piątki ludzie przychodzili na piechotę.
Jak jeszcze wału nie było to tafle lodu się spiętrzały i to już było niebezpieczne, komunikacja się rwała."
Chodziło się z dziećmi i przyjaciółmi, w zaufaniu, że rzeka na to daje przyzwolenie i lód nie runie. Zima to zima! Zimą wiślana woda zamienia się w most, promenadę, lodowisko. Uciecha za uciechą i nawet zimno nie dokuczało.
bg





























Kazimierz Dolny, Bożena Gałuszewska

Wyszukiwarka

Aktualności

04.05.2013
Rok 2013 jest dla Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym rokiem jubileuszowym. Pół wieku temu, 29 marca 1963 r., założone zostało bowiem Muzeum Regionalne w Kazimierzu Dolnym.
04.04.2013
26.03.2013
Tekst i zdjęcia:
Anna Szczotka-Bochniarz
Jedenastego marca 2013 r. w Galerii Inter Libros Biblioteki Miejskiej w Puławach otwarto wystawę grafiki autorstwa
Małgorzaty Bałdygi pt. „Cielesność".

<< <  Strona 4 z 131  > >>