Zamarznięta Wisła

spacer, pocz. lat 70-tych
Łażenie po lodzie, po zamarzniętej Wiśle było przed laty praktyką powszechną. Spacerowano, fotografowano się, ślizgano, przechodzono na drugi brzeg. Miało to w sobie coś z cudu: człowiek mógł opanować żywioł, suchą nogą iść niby to po wodzie.

„Wisła była tak zamarznięta, że nie tylko ja jeździłem po lodzie. Ja na motorze, ale jeżdzili czym się dało: sańmi, końmi, do Janowca i z powrotem. Na targ we wtorki i piątki ludzie przychodzili na piechotę.
Jak jeszcze wału nie było to tafle lodu się spiętrzały i to już było niebezpieczne, komunikacja się rwała."
Chodziło się z dziećmi i przyjaciółmi, w zaufaniu, że rzeka na to daje przyzwolenie i lód nie runie. Zima to zima! Zimą wiślana woda zamienia się w most, promenadę, lodowisko. Uciecha za uciechą i nawet zimno nie dokuczało.
bg





























Kazimierz Dolny, Bożena Gałuszewska

Wyszukiwarka

Aktualności

24.06.2013
Portal lublin.gazeta.pl wspomina tragiczne wydarzenie z 23 czerwca 1961 r. Tamtego dnia, w Wiśle k. Kazimierza Dolnego utonęło 13 uczniów z lubelskiej Szkoły Podstawowej nr 17.

 

15.06.2013
W nocy z 22 na 23 czerwca, od 19.00 w Mięćmierzu...
24.05.2013
Z przyjemnością zawiadamiamy, że nasz przedszkolak, Maurycy Wojtczak, zdobył wyróżnienie w IV Ogólnopolskim Konkursie Artystycznym "W nadwiślańskim grodzie" Edycja 2013 - "Wierszem malowane".

<< <  Strona 3 z 131  > >>