66 rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz

Najmłodsza ofiara Marszu Śmierci

Daria Czarnecka mieszka w Bielsku-Białej i jest studentką czwartego roku historii na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Ponadto jako wolontariuszka pracuje w Muzeum Auschwitz -Birkenau oraz pełni funkcję wiceprezesem Towarzystwa Przyjaciół Armii Krajowej w swoim rodzinnym mieście. Daria podczas pobytu w oświęcimskim Muzeum spotkała byłą więźniarkę Leokadię Rowińską , która opowiedziała jej o Marszu Śmierci w styczniu 1945 r. i swoim nieżyjącym synku.

Leokadia Rowińska urodziła się w 1924 r. w Warszawie. W czasie wojny była młodą mężatką. Podczas powstania warszawskiego była w trzecim miesiącu ciąży. W dniu 12 sierpnia 1944 r. ją i jej matkę przywieziono z Warszawy towarowym pociągiem do KL Auschwitz-Birkenau.
W styczniu 1945 r. Leokadia Rowińska była w dziewiątym miesiącu ciąży. Gdy esesmani zarządzili ewakuację obozu, postanowiła iść w Marszu Śmierci, aby ratować siebie i dziecko, w przeciwnym razie groziło jej rozstrzelanie.
W związku ze zbliżaniem się do Oświęcimia żołnierzy Armii Czerwonej, 18 stycznia 1945 r. esesmani wyprowadzili z KL Auschwitz i jego podobozów około 56 tys. więźniów. Dwie główne piesze trasy ewakuacyjne wiodły do Wodzisławia Śląskiego i Gliwic, skąd Niemcy przetransportowali więźniów do innych obozów koleją w odkrytych wagonach.
Leokadia Rowińska była wówczas w dziewiątym miesiącu ciąży. Po wojnie relacjonowała swoje tragiczne przeżycia: "Szliśmy całą noc i cały dzień aż do Pszczyny w śniegu i mrozie, mijając od czasu do czasu kałuże krwi i martwe postacie".
W Pszczynie pozwolono wycieńczonym więźniom na krótki odpoczynek i dopiero w Porębie esesmani zarządzili nocleg. Leokadia Rowińska spała wraz z innymi więźniarkami na strychu folwarku należącego do niemieckiej rodziny. W nocy - 21 stycznia 1945 r. - dostała silnych bólów i zaczął się poród. W tych strasznych warunkach na świecie pojawił się Irek. Miejscowa kobieta podarowała jej becik po zmarłym dziecku i uszkodzony smoczek. Pomagająca jej kobieta ochrzciła także noworodka i nadała mu imię Ireneusz. Chłopczyk wkrótce zmarł. Leokadia Rowińska pochowała go w Porębie pod przydrożną kapliczką.
Gdy po latach Daria Czarnecka usłyszała tę opowieść, postanowiła, że coś musi zrobić, by ta najmłodsza ofiara Marszu Śmierci została upamiętniona. O pamiątkową tablicę zabiegała aż dziewięć miesięcy.
Na cmentarzu w Pszczynie jest pomnik Ofiar Marszu Śmierci. W zbiorowej mogile spoczywa tam kilkudziesięciu więźniów, którzy po ewakuacji obozu, nie mogąc już iść dalej, zostali zastrzeleni przez esesmanów.
W 66. rocznicę urodzin Irka, na tym pomniku Leokadia Rowińska, mieszkająca w Warszawie, odsłoniła tablicę ufundowaną przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa z in-skrypcją tej treści:
"Pamięci Ireneusza Rowińskiego, najmłodszej ofiary Marszu Śmierci, urodzonego we wsi Poręba przez więźniarkę Leokadię Rowińską 21 stycznia 1945 roku. Żył dziewięć dni".

Uroczystość w dniu 21 stycznia 2011 r. poprzedziła Msza św. w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej w Pszczynie. Wśród modlących się podczas Eucharystii była Leokadia Rowińska oraz inni byli więźniowie KL Auschwitz-Birkenau, a także kombatanci Armii Krajowej. Liturgię celebrował ks. major Mariusz Tołwiński, kapelan „czerwonych beretów" z 18. Biel-skiego Batalionu Desantowo-Szturmowego.

Adam Cyra

 

 

 

 

bożena gałuszewska kazimierz dolny

 

Wyszukiwarka

Aktualności

20.07.2013
W numerze 2 (2013r.) Zeszytów Literackich ukazało się bardzo interesujące opowiadanie Waldemara Siemińskiego pt. "Tam i z powrotem".
Przytaczając fragment, zachęcamy do przeczytania całości tekstu w Zeszytach.
01.07.2013
Zapraszamy do Kazimierskiego Ośrodka Kultury, Promocji i Turystyki - Biblioteki Publicznej na wystawę malarstwa Piotra Sujki: „Ulice Albanii".
Wernisaż odbędzie się 5 lipca 2013 r. o godz. 16.00 w siedzibie biblioteki.
29.06.2013

W naszym ogródku kawiarnianym Pod Bzem, ulokowanym w zaciszu, choć przy rynku...

<< <  Strona 2 z 131  > >>