ŚP. Zbyszek Gajewski

Zmarł Zbyszek Gajewski. Życzliwy, roześmiany król życia, przez lata związany z Kazimierzem nie tylko sentymentem, ale i budką nad Grodarzem. Na zapleczu budki stały kotły pełne pokrojonych kartofli i wielka frytownica. Smażone frytki dostawało się przez okienko w papierowych brązowych torebkach, na ladzie stała solniczka, wykałaczki do dziobania frytek i ogórki małosolne. A jeśli ktoś zamawiał wersję bogatszą, dostawał tekturową tackę z frytkami i smażoną kiełbasą. I z wykałaczką. Ani takich frytek, ani takiej kiełbasy, ani ogórków nie było nigdy nigdzie indziej. Nawet sól miała tam specyficzny smak. Jadło się to wszystko na deskach - półkach powieszonych wzdłuż ścian. Na popitkę cytrynada, to znaczy na popitkę albo specialite de la maison samo w sobie. Dziecięce marzenie, karta przetargowa, nagroda, różnie bywało, ale każdy chciał sobie kupić kanarkowo żółty albo mocno czerwony napój w foliowym woreczku z cieniutką, giętką słomką.
Dzięki tej budce na Zbyszka mówiło się Frytek albo Frytkarz. Mówiło się i mówi, choć nie ma już ani budki ani frytek, ani tamtego smaku. Teraz nie ma już też roześmianego Frytkarza z jego dźwięcznym „rrr". Do mojej mamy zawsze mówił „Pani Haneczko", regularnie dzwonił do niej z pytaniem o zdrowie, choć od czasów frytek minęły lata. Mama pewnie nie była wyjątkiem, to był zwyczajnie fajny człowiek pamiętający o starych znajomych. Nigdy nie zapomniał o sąsiadce budki, Pani Jadzi Tapicerowej, którą opiekował się aż do jej śmierci.
No to pewnie dziś, wkraczając do Tamtego Świata pyta z uśmiechem:
„Pani Jadziu, jak tam zdrrrróweczko?". Teraz już dobrze, na wieki.

bg

Wyszukiwarka

Aktualności

08.11.2008

Ewa Wolny

W niedzielne popołudnie 2 listopada, salon domu Marii i Jerzego Kuncewiczów pękał w szwach. Przyszli doń ci wszyscy, którzy tego wyjątkowego dnia, w Zaduszki, chcieli wspomnieć dawnych bywalców Wąwozu Małachowskiego.
01.11.2008

 

Księga raju

 

 Icyk Manger

Czas spędzony w raju był najpiękniejszym okresem mego życia. Bardzo często zamykam oczy i przeżywam na nowo te szczęśliwe chwile. Wtedy w sennych marzeniach zapominam nawet o tym, że obcięto mi skrzydła przed wyprawieniem w inny świat...
01.01.1970
10 i 11 grudnia na kazimierskm rynku odbędzie się
V Jarmark Świąteczny.
Towarzyszyć mu będzie wiele interesujących wydarzeń.

<< <  Strona 131 z 131