Mieczysław Kaczor cz. 1

Aleksander Kierek, ps. "Mika"

zobacz też: Mietek Kaczor

czytaj też artykuł...


Mieczysław Kaczor

Mieczysław Kaczor od dzieciństwa zdradzał zdolności i chęci do nauki. Toteż rodzice, choć borykali się z biedą, oddali go do gimnazjum w Puławach. Po skończeniu pięciu klas Kaczor musi przerwać naukę, gdyż umiera mu ojciec, a matka nie jest w stanie podołać wszystkim trudnościom. Udaje mu się jednak dostać do Szkoły Podoficerskiej dla małoletnich w Nisku nad Sanem i ukończyć ją w 1935 roku. Równocześnie stale pogłębia swoje wiadomości w zakresie humanistyki, a nawet próbuje tłumaczyć z języka niemieckiego.
Słuzbę wojskowa odbywa w 4 p. Piechoty Legionów w Kielcach, wykorzystując ten czas na uzupełnienie swojego wykształenia ogólnego. W 1938 roku udaje mu się zdobyć świadectwo dojrzałości, które otwiera mu drogę do awansu na stopień oficera.
Kaczor idzie ze swoją jednostka na front. Walczy w obronie Modlina. Wraz z innymi dostaje się do niewoli niemieckiej, skąd po pewnym czasie udaje mu się uciec i ulokować na Pomorzu zachodnim w niemieckim gospodarstwie rolnym. Dzięki znajomości języka i walorom osobistym nieźle układają się mu stosunki z pracodawcą, ale tęsknota za krajem i chęć brania udziału w walce z wrogiem skłaniają go do ucieczki. Szczęście mu dopisuje i wiosną 1941 roku wraca do kraju, gdzie zaraz nawiązuje kontakt z organizacjami niepodległościowymi.
Najbardziej odpowiada mu ideologia ruchu ludowego, nawiązuje więc kontakt z ludźmi organizującymi BCh - „Wiatrem", „Oraczem" i „Miką". Utrzymuje też kontakty koleżeńskie z ludzmi komórki konspiracyjnej, zwanej Związkiem Odwetu, a nawet bierze udział w wielu akcjach bojowych tej organizacji, jak: wysadzenie pociągu w grudniu 1942 roku pod Dęblinem, ochrona konwoju przed atakującą grupą żandarmerii po akcji na gorzelnię w Żyrzynie itp.
Z talentem wprost prowadzi prace w zakresie propagandy dywersyjnej. Dzięki dobrej znajomości języka niemieckiego redaguje na umiejętnie podrabianych drukach teksty zawiadamiające rodziny niemieckie o rzekomej śmierci ich synów, ojcow i braci na froncie wschodnim, siejąc w ten sposób defetyzm i zamieszanie wśród Niemców. Kieruje je głównie w okolice, które poznał przebywając na terenie Rzeszy. Płata też figle administracji niemieckiej w swoim powiecie, fabrykując pisma opatrzone pieczęcią Kreishauptmanna (starosta), wzywające wójtow do stawienia się na nie zarządzone faktycznie odprawy z prezentami dla dygnitarzy niemieckich - w postaci kur, gęsi itp.
Samą swoją bojową postawą człowieka zdecydowanego na wszystko wystrasza z Rogowa kata powiatu puławskiego, Gedego, którego dobrze pamięta sprzed kilku miesięcy z bestialskiego znęcania się nad Żydami w Kazimierzu.
We wszystkich tych akcjach odznacza się niesłychaną odwagą, zręcznością i zmysłem organiozacyjnym. Kontakty ze Związkiem Odwetu utrzymywał Kaczor głównie poprzez zasłużoną w ruchu niepodleglościowym rodzinę Piwowarków z gajówki pod Bałtowem.
W krótkim czasie wstępuje do BCh i składa przysięgę organizacyjną przed komendantem obwodu „Wiatrem", który w 1942 roku powołuje go na oficera szkoleniowego Oddziałów Bojowych Komendy Obwodu BCh.
Już jako oficer szkoleniowy „Rózga" - „Sęp", bo takie przybiera pseudonimy, opracowuje program szkoleniowy, dostosowany do miejscowych warunkow i potrzeb, oraz prowadzi szkolenie w zakresie walk partyzanckich oddziałów BCh na Powiślu, nie przestając przy tym organizować i brać udziału w akcjach bojowych na tym terenie.
1 lutego 1943 roku zostaje aresztowany przez Gestapo i osadzony najpierw w więzieniu w Kazimierzu, później w Lublinie. Przechodzi ciężkie śledztwo. Gestapo podejrzewa go na podstawie meldunków ludności niemiekiej z terenu Rzeszy o uprawianie propagandowej dywersji. Broni się przytomnie, powołując się na swego pracodawcę z Rzeszy, który sam będąc wrogo nastawiony do hitleryzmu, w liście do Gestapo przedstawia Kaczora w korzystnym świetle. „Rózga" - „Sęp" zostaje zwolniony. Chęć osobistej zemsty za tortury dodaje mu sił do nowych wyczynów. Z grupą 50 żolnierzy BCh postanawia zaatakować gestapo mające swa siedzibę w murach klasztoru w Kazimierzu. Był pewien powodzenia tej akcji - sam znał doskonale to miejscce kaźni, sam tyle tu przecierpiał. Niestety, na skutek wieści o rozpoznaniu przez wywiad niemiecki koncentracji oddziałów partyzanckich, do akcji nie dochodzi. „Rózga", zawiedziony i rozczarowany, wraca ze swą grupą do rodzinnego Rogowa.
13 czerwca 1943 roku ginie wskutek tragicznego nieporozumienia w czasie rozbrojenia Władysława Olszowskiego, agronoma gminnego z Wierzchoniowa, o którym mówiono w okolicy, że otrzymał broń od Niemców i podejrzewano go o współpracę z nimi. W czasie rozbrajania doszło do wymiany strzałów, od których zginęli obydwaj („Rózga" sam pozbawił się życia z powodu ciężkich ran). I dopiero wtedy okazało się, że Olszowski, tak jak Kaczor, był czlonkiem podziemia, pełniącym na stanowisku agronoma funkcję wywiadowcy dla jednego z ogniw AK.
W tak tragiczny sposób, wskutek nieporozumienia, które, niestety, czasem zdarzały się w warunkach konspiracyjnyfh, zginął „Rózga" - „Sęp", żołnierz wysokiej klasy, który wszystkie siły oddał na usługi swej podziemnej organizacji.
Aleksander Kierek, „St. Mika"

 

Wyszukiwarka

Aktualności

11.11.2008


Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie. Kliknij "zamknij", aby wyjść.

Poniedziałkowe spotkanie odbyło się w atmosferze skupienia. Pani opowiedziała nam treść II cz. "Dziadów" Adama Mickiewicza.
08.11.2008

Ewa Wolny

W niedzielne popołudnie 2 listopada, salon domu Marii i Jerzego Kuncewiczów pękał w szwach. Przyszli doń ci wszyscy, którzy tego wyjątkowego dnia, w Zaduszki, chcieli wspomnieć dawnych bywalców Wąwozu Małachowskiego.
01.11.2008

 

Księga raju

 

 Icyk Manger

Czas spędzony w raju był najpiękniejszym okresem mego życia. Bardzo często zamykam oczy i przeżywam na nowo te szczęśliwe chwile. Wtedy w sennych marzeniach zapominam nawet o tym, że obcięto mi skrzydła przed wyprawieniem w inny świat...