Zima wiosną

Kazimierzak:

Żyję lat już dobrze ponad osiemdziesiąt, a takiej jak w tym roku wiosny nie pamiętam!

Był raz tylko taki maj, że padał mokry śnieg. A żyto już kwitło, miało już kwiaty...

Przyleciał ciężki śnieg w nocy, rośliny się pod nim przygięły, jedne prawie na drugich się pokładły i tak, biedne, leżały na ziemi. (Na szczęście nie były połamane, więc się potem podniosły).

Ale niektórzy ludzie się pospieszyli: we dwóch brali lejce, rozciągali na szerokość nad kawałkiem pola, jeden je trzymał i szedł jedną miedzą (żeby nie deptać po życie), drugi trzymał drugi koniec i szedł drugą miedzą, a lejce ciągnęli szerokością po polu, po tym życie. W ten sposób chcieli zgarnąć śnieg.
I tutaj sobie zaszkodzili, dlatego, że obciągając śnieg, obciągnęli i kwiat. Zboże się nie zapyliło. A znów ci, co tego nie zrobili - wygrali. Zrobiło się ciepło, śnieg opadł
z drzew, zboże się podniosło. Było trochę pochylone, ale ciągle jeszcze było sobą.
Ci mieli dobre żniwo.
Wtedy zrozumieliśmy, że natury nie wolno poprawiać.

Wyszukiwarka

Aktualności

16.11.2008

środa, 18 listopada 1942 ...

...
rynek, lata okupacji. Repr. zb. MN
Wiadomo, w listopadzie koło godziny piątej rano jest jeszcze ciemno. A nas tak właśnie, między piątą a szóstą, obudziły strzały z broni maszynowej.

 

11.11.2008
fot. N.Kiljan
II Część „Dziadów" Adama Mickiewicza, wystawiona została 11 listopada w kościele św. Anny w Kazimierzu, przez grupę artystyczno - teatralną „Enigma", działającą od września w Kazimierskim Ośrodku Kultury.

11.11.2008


Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie. Kliknij "zamknij", aby wyjść.

Poniedziałkowe spotkanie odbyło się w atmosferze skupienia. Pani opowiedziała nam treść II cz. "Dziadów" Adama Mickiewicza.