BOCHOTNICA: ZAMEK KTÓRY ZJECHAŁ ZE SKARPY

BOCHOTNICA: ZAMEK KTÓRY ZJECHAŁ ZE SKARPY
Wojciech Brochwicz-Lewiński*, Tadeusz Kulas**, Andrzej Omasta***, Jacek Turant****
* wbro@pgi.gov.pl, ** densit@densit.pl; ***andrzej.omasta@gmail.com; ****Jolanza@o2.pl
Zamek bochotnicki do swego upadku stanowił siedzibę przedstawicieli rodów ściśle związanych z elitą polityczną i majątkową ówczesnej Polski, a stąd należałoby oczekiwać, że musiała to być rezydencja godna statusu jej właścicieli. Obecnie jest to malownicza ruina usytuowana na cyplu skarpy, a zachowane fragmenty murów niewiele mówią o jego oryginalnym wyglądzie. Tymczasem gromadzi się coraz więcej dowodów, że zamek ten był znacznie większy niż dotychczas przypuszczano, a do jego zniszczenia doszło w XIX wieku w wyniku osunięć zbocza szczególnie od wschodu i północy.

Zamek bochotnicki to kolejny z fascynujących obiektów jakie wskazał nam Zbyszek Święch, autor wieloksięgu historyczno-detektywistycznego o czasach Jagiellonów, jako wyjątkowo ważny temat badawczy (W. Brochwicz-Lewiński i in. 2009).
Postawione przed nami zadanie polegało na sprawdzeniu co badania geologiczne oraz procedury i metody stosowane w przeglądach ekologicznych terenów przemysłowych i zurbanizowanych mogą wnieść do prób odtworzenia historii tego obiektu i jego okolicy.
Główne pytania Zbyszka Święcha to:
1) dlaczego ród Firlejów zdecydował się na budowę zamku w tym miejscu?,
2) jaki charakter miał ten obiekt w XIV i XV w. i czy mógł być pełnić rolę jednego z miejsc spotkań ówczesnych decydentów, jakich poszukuje Zbigniew Święch?,
3) dlaczego doszło do tak daleko posuniętej dezintegracji murów zamku? i
4) skąd wzięła się fortuna Firlejów, która pozwoliła na wzniesienie tego zamku jak i szeregu innych budowli oraz rozszerzenie posiadłości z 2 wsi do około 100 wsi i miasteczek w ciągu XIV wieku i dlaczego zdecydowali się na sprzedaż Bochotnicy pod koniec XIV wieku?
Odpowiedzi na powyższe pytania nabrały dodatkowego znaczenia w związku z projektem Geopark Małopolski Przełom Wisły. Oczywiście zamek bochotnicki znalazł się w grupie zabytków o wysokich walorach kulturowo-archeologicznych jakie z pewnością stanowić będą ważny składnik Geoparku. Jak to podkreśla prof. M. Harasimiuk, lider zespołu UMCS - PGI-PIB - UW realizującego ten projekt, na znaczenie tych zabytków dla atrakcyjności Geoparku składa się nie tylko ich owiana legendami historia. Wyjątkowo ważna jest bowiem możliwość ich wykorzystania do należytego wyeksponowania roli eksploatacji i wykorzystywania lokalnych surowców mineralnych w rozwoju gospodarczym oraz dziedzictwie kulturowym regionu lubelskiego, a zwłaszcza obszaru przełomu Wisły (por. także Pinińska 2007 i Sas-Jaworski 2000).

Zamek bochotnicki został wzniesiony w XIV w. jako zamek rycerski przez Firlejów i do swego upadku pozostawał własnością i stanowił siedzibę przedstawicieli rodów Kurowskich, Oleśnickich czy Lubomirskich. Chodzi tu o „ludzi ściśle związanych z elitą polityczną i majątkową ówczesnej Polski", usytuowanych w większości w gronie najwyższych urzędników państwa czy też dostojników kościelnych (A. Sochacka, 1996; por. także J. Teodorowicz-Czerepińska, 1996) a tym samym należałoby oczekiwać, że musiała to być rezydencja godna statusu jej właścicieli.
Obecnie jest to malownicza ruina usytuowana około 70 m ponad doliną rzeki Bystrej na lessowym cyplu skarpy gęsto porośniętej roślinnością. Zachowane fragmenty murów niewiele mówią nam o jego oryginalnym wyglądzie. Z kolei zaskakująco niewielkie rozmiary szczytowej części cypla sugerują że usytuowany na niej obiekt był wręcz malutki w porównaniu z zamkami w Kazimierzu Dolnym, Janowcu czy Solcu. Takie wrażenie umacnia widok drzew, które zaczynają górować nad najwyższą częścią ruin (ryc. 1, 2),

czy też zachowanych resztek ścian zamku od strony dawnego dziedzińca zamku. Jedynie widok fragmentu ściany bramnej zamku od strony podejścia sugeruje że ta budowla mogła być monumentalną (ryc. 3).
Pogląd o niewielkich rozmiarach zamku zdawały się potwierdzać wyniki badań archeologicznych prowadzonych w latach 1964-1965 przez zespół Zakładu Historii Architektury Polskiej Politechniki Wrocławskiej (Różycka, 1968). Rekonstrukcja oparta na wynikach tych prac i założeniu, że zamek XIV-wieczny „zapewne zajmował teren ten sam, co i obecny zamek" (E. Różycka, 1968, s. 80) została szeroko zaakceptowana w literaturze (por. J. Teodorowicz-Czerepińska, 1996, L. Kajzer i in. 2001).
Powyższa wizja zamku bochotnickiego pozostaje jednak w sprzeczności z XIX-wiecznym zarysem tej budowli, jaki przedstawili A. Lerue (1857/1859), L. Grabowski (1868) i Andriolli (1879). Na rysunkach ich autorstwa dostrzec można, że ściana zamkowa od strony Wisły nie kończyła się tuż za bramą usytuowaną w wyżej wspomnianej rekonstrukcji w narożniku czyli poza zarys muru obwodowego z opracowania Różyckiej (1968), ale ciągnęła się znacznie dalej w głąb doliny Bystrej.

Dalszy przegląd literatury wykazał że rację mieli XIX-wieczni rysownicy. Kluczem okazał się tu opis zamku zamieszczony w Encyklopedii Powszechnej S. Orgelbranda (1860, s. 840-841) a następnie powtórzony w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego (F. Sulimirski i in., 1880, s. 269)":
„Osobliwy ten zameczek, w półokrąg zbudowany, z zachodnią tylko ścianą płaską, w której brama wjazdowa była wybitą. Oprócz zewnętrznych murów, bardzo już uszkodzonych i śladu piwnic, nic więcej nie dochował, a z pozostałych szczątków, całość nawet jego odgadnioną być nie może. Obok bramy widać że była wieża, ściana bowiem w tem miejscu znacznie wzniesiona jest w górę, ścianę tej wieży podpierały dwie skarpy, z których jedna w całości, drugiej dolna część tylko została. Obok bramy są ślady jakichś ozdób, z kamienia wykutych; podług zaś podania miejscowego, prowadził do niej most, nad szerokim parowem rzucony (...). Zamek ten stawiany był głównie z kamienia; zewnątrz tylko powłoka muru jest z cegły czerwonej. Położenie jego dosyć wyniosłe, lecz z powodu mocnego drzewami zarośnięcia trudno ocenić, czy był kiedy obronnym..."

Mamy nadzieję, że uda się dotrzeć do dalszych opisów i rysunków przedstawiających zamek bochotnicki, co pozwoli uszczegółowić jego oryginalny wygląd jak i historię upadku.
Niestety, analiza ryciny „Puławy - Parchatka" autorstwa É. Rouargue (L. Chodźko, „La Pologne historique, littéraire, monumetale et illustrée...", 1835-1836) wykazała, że obiekt przedstawiony na klasycznej rycinie P. Norblina to bardzo ciekawy, ale błędny trop.
W tej sytuacji sekwencja wydarzeń, jaką można odtworzyć w oparciu o dostępne już materiały jest następująca:
Wczesne lata 1850-e - czyli okres przygotowań do druku Encyklopedii Orgelbranda (1860): zamek bochotnicki był już mocno zrujnowany ale wciąż zachowały się resztki jego murów zewnętrznych, czyli obwodowych i można było odtworzyć jego zarys: „w półokrąg zbudowany, z zachodnią tylko ścianą płaską, w której brama wjazdowa była wybitą".
1857/1859. Na litografii ruin kaplicy grobowej Jana Oleśnickiego autorstwa A. Lerue dostrzec można, że ściana zamku przeciwległa do muru zachodniego z otworem bramnym była jeszcze ciągła (ryc. 4).
1868. Rycina autorstwa K. Przykorckiego (L. Grabowski, 1868), potwierdzająca, że brama była wybita w zachodniej ścianie zamku i miała monumentalny charakter; należy też zauważyć fragmenty drugiej wysokiej budowli (wieży?) (ryc. 5).
1879. Rycina autorstwa Feliksa Brzozowskiego (fig. 6) ukazuje nam zarys resztek ścian zamku bardzo już zbliżony do obecnego.
1879. Litografia E. Andriollego „Zwaliska zamku w Bochotnicy", ukazuje zarysy murów zamku bez porównania większego niż na rycinie K. Pokrzyckiego z 1868, nie wspominając o rycinie F. Brzozowskiego, datowanej na ten sam rok (1879). Jak to ujęła J. Wiercińska, litografię tą można uznać za „pejzaż przetworzony w stosunku do szybkiej ołówkowej notatki pamięciowej z natury, „ujawniającej pełnię romantycznej postawy artysty" (J. Wiercińska, 1976, s. 84 i ryc. 119 i 117); Wspomniana notatka pamięciowa z natury okazuje się jednak zaledwie kilka lat starsza od litografii a stąd nasuwa się pytanie czy E. Andriolli nie oparł się na dotąd szerzej nieznanej litografii z pierwszej połowy XIX w. czy starszej?
Lata 1880-e. Józef Klemensowski planuje odbudowę zamku według projektu autorstwa A. Zwierzchowskiego z 1889 r. by jednak zrezygnować z tego pomysłu (patrz J. Teodorowicz-Czerepińska, 1996, s. 29). Fig. 7
1901. Fotografia ruin zamku, zamieszczona przez A. Janowskiego (1901, s. 91) w opisie drogi z Kazimierza do Nałęczowa, przedstawia skalę zniszczeń w zasadzie taką samą jak na rycinie Feliksa Brzozowskiego z 1879 r. Wskazuje to na wygasanie procesów jakie doprowadziły do zniszczenia zamku.

W oparciu o dostępne opisy i rysunki można pokusić się o próbę odtworzenia historii upadku zamku bochotnickiego.
Z materiałów wynika, że podziwiane obecnie ruiny to jedynie drobne fragmenty znacznie większego zespołu budowli. Gdy zamek przestał pełnić funkcję rezydencji, jego zabudowania ulegały stopniowej degradacji, tak że w czasach przygotowywania do druku Encyklopedii Orgelbranda zachowały się jedynie „zewnętrzne mury, bardzo już uszkodzone i ślady piwnic". Procesy te mogły znacznie ułatwić błędy w sztuce budowlanej, jakich dopatrzyliśmy się zachowanych fragmentów (W. Brochwicz-Lewiński i in., 2009). Dotyczy to zwłaszcza miejscami stosunkowo niskiej jakość zaprawy użytej do wznoszenia muru obwodowego oraz pustek wskazujące na pośpiech przy wznoszeniu tego muru pomimo braku odpowiedniej ilości zaprawy jak i braku „zakotwiczenia" - czyli praktycznie wiszenia cegieł lica ściany szczytowej przez co odpadają całe ich płaty.
Ostateczne zniszczenie zamku to najprawdopodobniej efekt całej serii katastrof budowlanych w II połowie XIX w., związanych z osuwaniem się stoków cypla zamkowego, a stąd i murów zamkowych od strony wąwozu przebiegającego na wschód od zamku i od doliny Bystrej. Osuwanie się stoków cypla zamkowego od strony wąwozu należy wiązać z procesami erozji przez wody opadowe i roztopowe, prowadzącymi do podcinania tego zbocza a stąd utraty stateczności i do obsuwania się ściany zamku, pokazanej jeszcze jako ciągła na litografii A. Lerue z 1857/1859. Jak dotąd nie udało się nam dotrzeć do materiałów jakie pozwoliłyby na bardziej precyzyjne datowanie tych wydarzeń. Możemy jedynie przypuszczać, że procesy osuwania się tego zbocza miały miejsce z grubsza równocześnie z osuwaniem się końcówki cypla zamkowego od strony doliny Bystrej gdyż wody opadowe i roztopowe (erozja powierzchniowa) spływające wąwozem do doliny Bystrej niewątpliwie musiały także podcinać końcówkę cypla i tym samym zaburzać stabilność budujących go osadów.

W oparciu o analizę wyżej wspomnianych litografii i rysunków można pokusić się o arbitralne wyróżnienie dwóch głównych etapów niszczenia zamku (fig. 8).
Osunięcia ziemi do roku 1868 (rycina K. Przykorckiego w: L. Grabowski, 1868) były odpowiedzialne za pierwszy z tych etapów (przy założeniu, że rycina E. Andriolliego faktycznie pokazuje zarysy zamku z pierwszej połowy XIX w. czy z wcześniejszego okresu). Należy tu podkreślić, że rycina K. Porzyckiego w bliższym planie pokazuje nam ogromny jęzor osuwiska, jakie zsunęło się cypla bliższego ujściu Bystrej do Wisły, co zdaje się potwierdzać osuwiskowy charakter zniszczeń zamku.
Koniec drugiego etapu można datować na rok 1879 gdyż rycina autorstwa Feliksa Brzozowskiego (fig. 6) ukazuje nam resztki ścian zamku zachowane z grubsza jak obecnie, czyli zachodnią ścianę zamku urywającą się na cokole bramnym. Po roku 1879-ym procesy jakie doprowadziły do zniszczenia zamku zdają się wygasać, niemniej stabilność zbocza musiała nadal budzić wątpliwości skoro Józef Klemensowski zdecydował się odstąpić od pomysłu odbudowy zamku.
Z powyższej analizy wynika, że zamek był znacznie większy niż dotychczas zakładano. Miał on najprawdopodobniej dwa dziedzińce rozdzielone murem kurtynowym o grubości większej niż mury obwodowe (ściana pólnocna w rekonstrukcji E. Różyckiej, 1968), a zachowane obecnie fragmenty ścian to jedynie resztki zabudowy jego południowej części. W naszej interpretacji przejazd bramny prowadził wzdłuż muru kurtynowego na północny dziedziniec, a jego ochronę zapewniała czterokątna wieża podparta zachowanymi do dziś potężnymi kamiennymi przyporami (skarpami). Wieża ta nie była wysunięta poza obręb murów, a stąd można przypuszczać, że kwestię obrony pionowej rozwiązano na wczesnym etapie funkcjonowania zamku przez zainstalowanie hurdycji (ganków z otworami w podłodze) na najwyższej kondygnacji tej wieży. Tak rozległy zamek dominowałby zarówno nad traktem prowadzącym wzdłuż Bystrej jak i nad ujściem Bystrej do Wisły,  a tym samym nad zakładanym tak portem rzecznym (W. Brochwicz-Lewiński i in., 2011).

Najbardziej prawdopodobną przyczyną zniszczenia zamku były powierzchniowe ruchy masowe ziemi - osuwiska. Stąd jest to temat badawczy dla zespołu projektu System Osłony Przeciwosuwiskowej (SOPO), realizowanego przez Państwowy Instytut Geologiczny (http://geoportal.pgi.gov.pl/portal/page/portal/SOPO), który zalicza już okolice Kazimierza Dolnego i Puław do zagrożonych występowaniem takich zagrożeń (Uwaga! Zagrożenie osuwiskiem!, 2010).
Jeśli nasze interpretacje odnośnie przyczyn zniszczenia zamku bochotnickiego zostaną potwierdzone, zachowane fragmenty zamku mogą zyskać podobne znaczenie jak ruiny kościoła w Trzęsaczu, czyli jako fascynujący przykład niszczycielskiej sił przyrody, w tym przypadku sił procesów abrazji morskiej (W. Subotowicz, J. Sobolewski, 1980). Ruiny zamku można bowiem wykorzystać jako przykład niszczycielskiej siły powierzchniowych ruchów masowych ziemi, a zarazem ostrzeżenie dla tych, którzy chcą się budować na skarpach bez konsultacji ze specjalistami. To byłby dodatkowy powód, aby zamek bochotnicki został uznany jako ważne stanowisko geologiczne projektowanego obecnie „Geoparku Małopolski Przełom Wisły (od Zawichostu do Puław)".

Podziękowania:
Serdeczne podziękowania należą się Zbyszkowi i Romie Święch za zainteresowanie tematem i ciągłe słowa zachęty, a Prof. Prof. Andrzejowi Sadurskiemu i Markowi Granicznemu oraz mgr Pawłowi Pietrzykowskiemu (PIG-PIB) za cenne uwagi i wskazówki. Z kolei Jacek Strąk (PIG-PIB) bardzo nam pomógł reprodukując unikalne materiały z archiwów programu PJCRP. Nie możemy też zapomnieć o podziękowaniach dla pozostałych członków naszych zespołów.
Pragniemy zaznaczyć, że czujemy się w pełni odpowiedzialni za wszelkie błędy do jakich mogło dojść w przedstawionych tu interpretacjach.

LITERATURA:
BROCHWICZ-LEWIŃSKI W., KULAS T., TURANT J., 2011. Bochotnica: zagadki portu rzecznego. http://www.wkazimierzudolnym.pl/zagadki-portu-rzecznego-w-bochotnicy.html
BROCHWICZ-LEWIŃSKI W., DOKTOR S., GĄSIEWICZ A., KAPROŃ G., KULAS T., RÓŻAK Z., SZYMKOWIAK A., TURANT J. 2009. Zamek w Bochotnicy - fuszerka XIV-wiecznych muratorów czy prowizorka na zlecenie? Notatnik Janowiecki, nr 16/2009, Towarzystwo Przyjaciół Janowca, Janowiec nad Wisłą, s. 88-107.
Encyklopedyja Powszechna, t. 3, Drukarnia S. Orgelbranda, Warszawa, 1860.
GRABOWSKI D., BAGIŃSKA A. 2010. Uwaga! Zagrożenie osuwiskiem!, Państwowa Służba Geologiczna, Państwowy Instytut Geologiczny - PIB, Warszawa.
GRABOWSKI L. hr., 1868. O niektórych położeniach nadbrzeżnych Wisły, Tygodnik Ilustrowany, Serya II, t. II, no. 36, Warszawa, s. 100-102 i 112-133.
GRANICZNY M. i MIZERSKI W., 2007. Katastrofy przyrodnicze, Wydawnictwa Naukowe PWN, Warszawa, 198 str.
KAJZER L., KOŁODZIEJSKI S., SALM J., 2001. Leksykon zamków w Polsce, Wydawnictwo Arkady, Warszawa, 592 s.
S. Orgelbrandta Encyklopedja Powszechna z ilustracjami i mapami, t. II, Wydawnictwo S. Orgelbranda Synów, Warszawa, 1898.
PINIŃSKA J. 2007. Górnictwo skalne jako geologiczny składnik dziedzictwa kulturowego regionu lubelskiego. Biul. Państw. Inst. Geol., 422, s. 97-112.
RÓŻYCKA E. 1968. Zamek w Bochotnicy, Zeszyty Naukowe Politechniki Wrocławskiej nr 176, Architektura - XI, PWN, Wrocław, s. 79-83.
SOCHACKA A. 1996. Właściciele Bochotnicy w średniowieczu w: Bochotnica: Historia i Zabytki, Materiały z Sesji Popularnonaukowej, Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, Oddział w Kazimierzu Dolnym, Kazimierz Dolny, s. 28-34.
SUBOTOWICZ W, SOBOLEWSKI J., 1980. Dynamika klifu i sposób zabezpieczenia ruin kościoła w Trzęsaczu. Przegląd Geol., t. 28, no. 2, s. 102-109.
SULIMIRSKI F., CHLEBOWSKI B., WALEWSKI W. i in. 1882. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. III, Warszawa.
System Osłony PrzeciwOsuwiskowej SOPO http://geoportal.pgi.gov.pl/portal/page/portal/SOPO
TEODOROWICZ-CZEREPIŃSKA J. 1996. Zabytki Bochotnicy - ruiny zamku i kaplicy - mauzoleum w: Bochotnica: Historia i Zabytki, Materiały z Sesji Popularnonaukowej, Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, Oddział w Kazimierzu Dolnym, Kazimierz Dolny, s. 28-34.
UWAGA! ZAGROŻENIE OSUWISKIEM!, 2010. Opracowanie: D. Grabowski, A. Bagińska, Państwowa Służba Geologiczna, Państwowy Instytut Geologiczny - PIB, Warszawa, 10 str.
ILUSTRACJE
Fig. 1 i 2. Widok na ruiny zamku od południowego zachodu. Zauważ drzewa zaczynające dominować nad najwyższą częścią ruin. Foto W. Brochwicz-Lewiński (2000 i 2001).
Fig. 3. Fragment ściany bramnej zamku od strony podejścia sugerujący monumentalny charakter zamku. Foto D. Mierzwa-Szymkowiak (2009).
Fig. 4. Litografia autorstwa A. Lerue (1857/1859) ukazująca wciąż ciągłą ścianę zamku przeciwległą do muru zachodniego z otworem bramnym.
Fig. 5. Rycina autorstwa K. Przykorckiego (L. Grabowski, 1868) ukazująca jeszcze prawie centralne usytuowanie bramy w zachodniej ścianie zamku i jej monumentalny charakter; strzałka wskazuje ogromny jęzor osuwiska, jakie zsunęło się z cypla usytuowanego bliżej ujścia Bystrej do Wisły,
Fig. 6. Zarys resztek ścian zamku już bardzo zbliżony do obecnego - rycina autorstwa Feliksa Brzozowskiego z 1879 r.
Fig. 7. Projekt odbudowy zamku autorstwa A. Zwierzchowskiego z 1889 (za J. Teodorowicz-Czerepińską, 1996).
Fig. 8. Zarys zamku według ryciny z Encyklopedii Powszechnej S. Orgelbrandta (1898, opartej na litografii E. Andriollego z 1879 r.) i dwa główne etapy niszczenia zamku arbitralnie wyróżnione w oparciu o analizę dostępnych litografii i rysunków: do 1968 i w latach 1968 - 1879.

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>