B. Lutosławski w Kuncewiczówce

Bolesław Lutosławski (fot. DMiJK MN)
W słoneczne niedzielne południe do Domu Marii i Jerzego Kuncewiczów przyszło grono ludzi zainteresowanych spotkaniem z niezwykłym człowiekiem i artystą Bolesławem Lutosławskim. Historyk sztuki, fotograf, dziennikarz, pisarz, inżynier elektronik - to tylko kilka z niemal 20 (jak sam mówi) profesji, które uprawiał w życiu.
Bratanek kompozytora Witolda Lutosławskiego, syn Anny Lutosławskiej - wybitnej aktorki, od prawie 30 lat mieszkający w Anglii.
Gdy ponad rok temu na jego ślubie z dziennikarką Grażyną Ruszewską Wanda Michalakowa zaproponowała spotkanie w Kuncewiczówce, zgodził się bez wahania.
Los Bolesława Lutosławskiego wpisuje się w wątek emigracyjny gospodarzy tego domu - powiedziała rozpoczynając spotkanie Wanda Michalakowa. To stąd 9 września 1939 roku wraz z Tuwimem, Wierzyńskim i Balińskim udali się na emigrację, z której powrócili po 30 latach. Pierwsze więc pytanie, jakie skierowano do bohatera spotkania dotyczyło przyczyn jego emigracji. Odpowiadając na nie Lutosławski stwierdził, że musiał wyjechać tam, gdzie jeszcze nie był. Emigracja była wyborem, konsekwencją, zaciekawieniem światem, ale nie był to plan na życie. Musiał znaleźć się w miejscu, którego nie znał. „Moje życie samo w sobie jest podróżą, wędrówką (...) potrzebuję zmiany, aby się rozwijać, bo bez nowych wrażeń, uczuć, nieznanych mi do tej pory prawd - usycham" - napisał w zbiorze opowiadań „Korzenie nie znają granic".
Lutosławski - jak każdy twórca - poszukiwał już w młodości swego mistrza. Zawsze było dla niego istotne, jaki jest człowiek, który w życiu dokonał czegoś wspaniałego - zrobił świetne zdjęcie, namalował obraz, czy wykonał piękny stół. „Świat nie zwraca uwagi na mnie, świat po prostu istnieje" - te słowa Casanovy można przyjąć za motto jego życia. Ten zaskakujący, wzruszający świat otwiera się na nas. Wystarczy więc zaufać mu i otworzyć się na niego. A każdy człowiek robi to inaczej. Stąd wzięło się fotografowanie. Bo zdjęcie to chwila, gest w autentycznej sytuacji. To dotknięcie, z którego coś zostaje. To efekt pracy dwóch osób - także tej fotografowanej, ona również tworzy zdjęcie.
Emigracja zaczęła się od wystawy w Londynie w 1980 roku. Mając świadomość, że po powrocie do Polski nie otrzyma już paszportu, podjął decyzję o pozostaniu w Anglii. Do kraju przyjechał dopiero po 15 latach. Ta nowa sytuacja życiowa zmieniała go, ale także dała nową energię. Zawsze jednak stara się Lutosławski być autentyczny i uczciwy w traktowaniu własnego losu i własnej duszy.
Po latach poświęconych fotografowaniu przyszedł kolejny etap życia - Cambridge. Najpierw studia, potem praca w przemyśle elektronicznym. Było to bardzo ciekawe doświadczenie życiowe i zawodowe. Trwało prawie 19 lat, a dwa lata temu „zadziałały aniołki", tu, w Kazimierzu, czego efektem był ślub. To także nie było planowane, był to skutek całkowitego zaufania i otwartości na ludzi, świat, wiarę w życie, w pasję.
Komentarzem i uzupełnieniem wypowiedzi Bolesława Lutosławskiego były fragmenty jego książek czytane przez żonę Grażynę, zaś w Pokoju Witolda można było podziwiać fotografie jego autorstwa.
Ewa Wolna
spotkanie w Kuncewiczówce (fot. DMiJK MN)
Bożena Gałuszewska Kazimierz Dolny Kazimierz Dolny Kazimierz Dolny Kazimierz Dolny

 

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>