Żołnierz II Rzeczpospolitej

Adam Cyra

 

Ochotnik do Auschwitz. Rtm. Witold Pilecki – żołnierz II Rzeczpospolitej i czasu wojny         

 

Kiedy wybuchła wojna w 1939 r. Pilecki został zmobilizowany i jako podporucznik dowodził szwadronem kawalerii. Po zakończeniu działań wojennych przedostał się w październiku tegoż roku do Warszawy i natychmiast włączył się w nurt walki konspiracyjnej pod przybranym nazwiskiem Tomasz Serafiński. Wkrótce stał się współorganizatorem Tajnej Armii Polskiwej, która później weszła w skład ZWZ/AK.

Latem 1940 r. podjął dobrowolną decyzję, w uzgodnieniu ze swoimi przełożonymi, przedostania się do obozu oświęcimskiego w celu utworzenia tam siatki konspiracyjnej, zorganizowania łączności Podziemia z uwięzionymi w nim Polakami i przesyłania wiarygodnych danych o zbrodniach SS, a później przygotowania obozu do walki, gdyby nadarzyła się sprzyjająca ku temu okazja.

Podobnego czynu, świadczącego o najwyższym bohaterstwie, nie dokonał nigdy nikt z osadzonych w KL Auschwitz. Pilecki uważał natomiast, że spełnia wyłącznie żołnierski obowiązek, dając się ująć podczas łapanki na Żoliborzu, aby zostać wywiezionym do Oświęcimia, gdzie przybył w drugim transporcie warszawskim w nocy z 21 na 22 września 1940 r.

Dzięki poświęceniu i działalności Pileckiego polska konspiracja wojskowa stała się faktem, o którym jednak długie lata po wojnie milczano. Utworzony w obozie z jego inicjatywy Związek Organizacji Wojskowej nawiązał kontakt z przyobozowym ruchem oporu, za pośrednictwem którego m.in. wysyłano raporty do Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej (później przekształcony w Armię Krajową) w Warszawie. Następnie informacje te przekazywane były do Londynu, aby świat dowiedział się o zbrodniach popełnianych przez nazistów w KL Auschwitz.

Obozową konspirację wojskową Pilecki rozszerzył na grupy polityczne. Przede wszystkim byli to więzieni w Oświęcimiu członkowie Stronnictwa Narodowego i Polskiej Partii Socjalistycznej, a później dołączyły grupy innych narodowości. Pilecki trafił do obozu oświęcimskiego, gdy więzieni byli i ginęli w nim przede wszystkim Polacy. Nie istniał wtedy KL Auschwitz II – Birkenau, czyli druga część obozu w Brzezince, który dopiero wiosną 1942 r. uczyniono miejscem masowej zagłady Żydów.

              Na liście członków Związku Organizacji Wojskowej w KL Auschwitz kierowanej przez rotmistrza wymienieni są m.in. wybitni polscy działacze polityczni, pracownicy naukowi, lekarze, oficerowie Wojska Polskiego, kadeci szkół wojskowych, harcerze i duchowni katoliccy, bowiem obóz oświęcimski w latach 1940-1941 był głównym miejscem męczeństwa inteligencji polskiej, co w światowej historiografii jest mało znane.

                  Pilecki sądził, że istnieje możliwość uwolnienia więźniów i chciał     taką propozycję osobiście przedstawić Komendzie Głównej Armii Krajowej w Warszawie. W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r. wraz z dwoma współwięźniami uciekł z obozu. Kiedy jednak dotarł do Warszawy, nie podzielono jego poglądu, że opanowanie obozu oraz uwolnienie tak dużej liczby więźniów jest możliwe i powierzono mu konspiracyjną pracę w Kierownictwie Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej. Faktycznie zajęty był jeszcze inną pracą konspiracyjną, ponieważ wiosną 1944 r. został wyznaczony na jednego z organizatorów nowo powstałej organizacji pod nazwą „NIE”. Miała ona zastąpić Armię Krajową i działać po zakończeniu okupacji niemieckiej na terenach polskich zajętych przez Armię Czerwoną.

                  Potem czekał go udział w Powstaniu Warszawskim, pobyt w obozach jenieckich w Lamsdorf (Łambinowice) i Murnau, gdzie został wyzwolony przez żołnierzy amerykańskich 29 kwietnia 1945 r.

                  Raporty rotmistrza Pileckiego, które powstały w latach wojny, podobnie jak raport napisany przez niego we Włoszech latem 1945 r., są oskarżeniem ludobójczego systemu niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych. Stanowią one także unikalny dokument na temat działalności konspiracyjnej polskich oficerów więzionych w KL Auschwitz i ich bohaterskiego trudu. Pilecki zdając sobie sprawę z wartości historycznej posiadanych przez siebie informacji starał się w różnych sytuacjach przelać je na papier.

                  Pierwszy raport na temat swoich oświęcimskich przeżyć i roli, jaką odegrał w obozowej konspiracji wojskowej, napisał wkrótce po ucieczce z KL Auschwitz, kiedy ukrywał się w Nowym Wiśniczu k. Bochni. Było to w czerwcu 1943 r. Relacja ta liczyła jedenaście stron maszynopisu i została na jego polecenie – odpowiednio zabezpieczona – zakopana w ziemi przez Ludmiłę i Tomasza Serafińskich w pobliżu ich domu w Nowym Wiśniczu.

                  Po latach Ludmiła Serafińska oświadczyła: „Witold Pilecki przebywając po swojej ucieczce z Oświęcimia w naszym domu napisał wspomnienia obozowe, które zostały zakopane w ziemi. Po wojnie powiedział mi, żeby je zniszczyć, ponieważ napisał nowe o wiele lepsze, które pozostawił w Londynie. Jego polecenia nie wykonałam, dzieki czemu ta pierwsza wersja wspomnień Witolda Pileckiego, odkopana przez nas już po jego straceniu, ocalała”.

                  Odpis powyższej relacji jest przechowywany w Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, natomiast odkopany oryginał jest w posiadaniu rodziny Ludmiły Serafińskiej, która zmarła w Krakowie w 1991 r. Tekst ten jest częściowo zaszyfrowany, tzn. w tekście tym zamiast nazwisk są podane liczby. Oddzielny „klucz” do tego pierwszego raportu, który zawierał zestawienie odpowiadających sobie liczb i nazwisk, nie został odnaleziony.

                  Relacje na temat swoich przeżyć z KL Auschwitz i zapamiętanych zdarzeń napisali także latem 1943 r. współuciekinierzy rotmistrza Pileckiego: Jan Redzej i Edward Ciesielski, przebywając po udanej ucieczce w okolicach Nowego Wiśnicza.

                  Sam Pilecki już w Warszawie jesienią 1943 r., częściowo powtarzając informacje zawarte we wspomnianym swoim pierwszym raporcie, przygotował dla KG AK nowy „Raport W”, o czym tak relacjonował po wojnie: „Napisałem (...) raport na temat Oświęcimia na dwudziestu stronach maszynowego pisma i na ostatniej stronie koledzy, którzy meldunki wieźli, napisali mi własnoręcznie co, komu i kiedy w tej sprawie składali. Zebrałem takich oświadczeń osiem, gdyż reszta albo nie żyła, albo była w Warszawie nieobecna”.

                  Powyższy „Raport W”, a także relacje Jana Redzeja i Edwarda Ciesielskiego były znane KG AK w Warszawie, gdzie jak napisał Ciesielski: „(...) przetłumaczono je na języki: niemiecki, angielski i francuski. Miały być potem przekazane za granicę, aby powiadomić i zaalarmować opinię publiczną świata o zbrodniach hitlerowskich dokonywanych w Oświęcimiu”.

                  Najbardziej obszerny raport na temat swoich przeżyć i dokonań w obozowej konspiracji wojskowej w KL Auschwitz napisał Pilecki we Włoszech latem 1945 r. Liczy on ponad sto stron maszynopisu i jest przechowywany w Archiwum Studium Polski Podziemnej w Londynie, a jego odpis znajduje się w Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. W tekście tego raportu, podobnie jak w dwóch poprzednich, Pilecki zamiast nazwisk używał wyłącznie liczb. Również i w tym przypadku sporządził zaszyfrowany „klucz”, który dotychczas jeszcze nikomu nie udało się odnaleźć.

                  Emigracyjny historyk polski dr Józef Garliński, były oficer AK i więzień KL Auschwitz, po kilku latach starań zrekonstruował częściowo ten zaginiony „klucz” i dzięki temu w oparciu głównie o ten powojenny raport „Witolda” powstała jego głośna książka „Oświęcim walczący”. Publikacja ta, wydana po raz pierwszy w Londynie w 1974 r., rzuciła światło na zupełnie prawie nieznane, heroiczne zmagania i bohaterski trud wojskowej konspiracji polskich więźniów politycznych w KL Auschwitz.

                  Najmniej znany był drugi raport Pileckiego, czyli wspomniany już „Raport W”. Od dawna historykom wiadomo było, że raport ten był przechowywany w zbiorach Archiwum KC PZPR (obecnie Archiwum Akt Nowych – Oddział VI Archiwum Lewicy Polskiej) w Warszawie.

                  W lutym 1991 r. osobiście zapoznałem się z jego treścią w wymienionym poprzednio archiwum. Niestety, i w tym wypadku nie było „klucza”. Bez niego zaś nie można było przygotować tekstu tego raportu do druku.

         W kwietniu 1991 r. dzięki staraniom podjętym przez Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu i Zarząd Główny Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem uzyskałem dostęp do materiałów przechowywanych w Archiwum Urzędu Ochrony Państwa w Warszawie. Zostały one zabrane Witoldowi Pileckiemu podczas jego aresztowania przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w maju 1947 r. Wśród odnalezionych materiałów znajdował się „klucz” do „Raportu W”, sporządzony kiedyś przez rotmistrza Pileckiego i zawierający ponad dwieście nazwisk więźniów obozu oświęcimskiego, będących członkami Związku Organizacji Wojskowej w KL Auschwitz. Wykorzystując dane zawarte w „kluczu’ można było liczby w tekście „Raportu W” z powrotem zastąpić imionami i nazwiskami więźniów obozu oświęcimskiego, a także przygotować ten tekst do druku. 

                                                                                                                           Adam Cyra      

 

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>