46 FKiŚL

Podczas uroczystego otwarcia Festiwalu padło wiele pięknych słów o kulturze ludowej, która trwa i przetrwa, bo płynie prosto z serca. I o tym, że powinniśmy ją kultywować, bo to nasza tradycja, nasze korzenie, przekazywane w sposób najbardziej naturalny i sprawdzony: z pokolenia na pokolenie, starzy - młodym.
Lecz były i słowa gorzkie o „elitach", którym się to nie podoba, czego przykładem jest spektakularne zdyskredytowanie artystek z zespołu „Jarzębina", cór Ziemi Lubelskiej, które - choć zdobyły serca Polaków swoim Euro Koko - rozbiły się o warszawski show biznes. Zostały wyśmiane, wykpione i w jakiś sposób skompromitowane. (Temu zjawisku jednak trzeba by poświęcić więcej słów i refleksji. Może kiedy indziej).
Bardzo wzruszającą chwilą było wspomnienie przez prowadzących tych, którzy jeszcze w tamtym roku byli w Kazimierzu, a dziś już oglądają Festiwal z Nieba. Wszyscy, na stojąco, oddali im chwilę zadumy, Józef Broda zaśpiewał „Ziemio nasza, kogoś nam zabrała...?", a prowadząca, po chwili, uspokoiła: „nie zabrała ta ziemia, a przytuliła". Był to moment, w którym myśli się o sprawach wiecznych i nieuniknionych, a tym akurat ludowa kultura nadała wyjątkowo dużo imion... Józef zadumał się i powiedział: „po to my tu są, żeby uratować siebie i drugiego człowieka".
Potem zaczęło się granie i śpiewanie, syte ludową mądrością, tą właśnie wysysaną z mlekiem matek, niezmienną przez całe wieki, przesiąkniętą na wskroś tym, co zdawało się najtrwalsze i niezaprzeczalne: duchem i ziemią.
Zdawało się... Ale czy rzeczywiście przetrwa?
Nie wiem. Wiem, że Kazimierz jest szansą.
bg














bożena gałuszewska kazimierz dolny

Wyszukiwarka

Aktualności

16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!
24.04.2014
OUTDOOR PHOTOGRAPHY CAMP to oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży: kurs języka angielskiego z udziałem native speakerów.

Strona 1 z 131  > >>